ARiMR rozpoczyna przelewy dopłat bezpośrednich na konta rolników. W tym roku nie wszyscy otrzymają od razu pełne sumy, bo np. nieznana jest jeszcze tzw. podstawowa wysokość dopłat energetycznych. W tym przypadku trzeba poczekać na decyzję Brukseli. Czy tylko ten problem może zakłócić realizację wypłat?

Wszystko to będzie niebawem jasne. Gorzej z przygotowaniami do zmian jakie czekają cały system płatności bezpośrednich. Od 2011 r. gospodarstwa mają otrzymywać jedną kwotę dopłat przyznawanych drogą decyzji. Jej wysokość będzie zależała od spełnienia przez rolnika określonych wymogów dotyczących ochrony środowiska, bezpieczeństwa zdrowotnego produktów żywnościowych, zapewnienia dobrostanu zwierząt i dobrej kultury rolnej. Na razie egzekwowany jest ostatni punkt – kontrolerzy ARiMR sprawdzają, czy ziemia orna jest uprawiana, a łąki koszone w określonym terminie.

Od 2009 r. trzeba będzie wypełnić wszystkie pozostałe warunki – a jest ich cały katalog. Wiele z nich nie wymaga szczególnych nakładów czasu i pracy, ale do wypełnienia większości potrzebna jest duża wiedza. I na pewno będą absorbujące, a niektóre także kosztowne – głównie te dotyczące bezpieczeństwa żywności. Część ODR-ów już szkoli rolników by mogli na czas przygotować swoje gospodarstwa. Za rok, za niedostosowanie się do tych wymagań będą sankcje finansowe – czyli niższe dopłaty a nawet kary.

W Unii Europejskiej trwa obecnie dyskusja nad możliwością przedłużenia – o 3 lata - obowiązywania systemu uproszczonych płatności obszarowych w nowych krajach członkowskich, a więc także i w Polsce. Prawdopodobnie będzie na to zgoda, ale nikt nie zwolni naszych rolników z obowiązku dostosowania się do wymogów zasady cross–compliance. O tym, że takich spraw nie należy lekceważyć przekonało się wiele zakładów mleczarskich i mięsnych, które nie spełniły na czas unijnych wymagań sanitarnych i weterynaryjnych i musiały zaprzestać produkcji.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!