W Sejmie doszło do interesującej wymiany zdań na temat rolnictwa i dopłat bezpośrednich.

Zdaniem posła Stanisława Rakoczego, który zabrał głos w imieniu PSL, nie można mówić o zrównaniu dopłat, bo to oznacza konieczność odebrania ich innym:

- Oczywiste jest również, że w drugiej połowie roku 2011, czyli z początkiem polskiej prezydencji, rozpocznie się dyskusja nad przyszłością wspólnej polityki rolnej i wejdzie ona w fazę rozstrzygającą. Komisja Europejska wtedy przekaże Radzie i Parlamentowi Europejskiemu pakiet propozycji legislacyjnych dotyczących między innymi systemu płatności bezpośrednich oraz ważnych elementów wspólnej polityki rolnej, które będą miały decydujący wpływ na efektywne wykorzystanie potencjału rolnictwa i obszarów wiejskich. Proszę państwa, nie chcę tutaj wchodzić w buty ministra Sawickiego, ale pamiętajmy o tym, że to nie jest tak, że można coś wynegocjować dla siebie kosztem innych, bo to jest zaprzeczenie idei solidarnej Europy. Dzisiaj trzeba mówić o nowej polityce rolnej, a nie o wyrównaniu dopłat, bowiem tego się po prostu nie da wprowadzić pod dyskusję, bo to by oznaczało, że trzeba zabrać Francuzom, Belgom, Niemcom, po to, żeby nam zwiększyć. Trzeba odejść od historycznych uwarunkowań, które legły u podstaw takiego ustalenia dopłat, że siedemdziesiąt parę euro jest na Łotwie, a ponad 500 w Grecji, i zrobić to od nowa. Inaczej się nie da, bo tamci rolnicy wtedy też podniosą krzyk. A jest dla mnie oczywiste, że dla zachowania równej konkurencji te płatności powinny być wyrównane.

Elżbieta Jakubiak z klubu Polska jest Najważniejsza również nie widzi możliwości wprowadzenia tematu dopłat do dyskusji, a jedynie „do serca":

- Wydaje się, że wypracowanie dzisiaj obiektywnych kryteriów przyznawania dopłat bezpośrednich dla rolników w Unii byłoby dla polskiej wsi korzystne. Tak naprawdę nie bylibyśmy krajem poszkodowanym, bo jednak różnica w dopłatach jest ogromna i zdaje się, że zanim ją wyrównamy, będziemy bardzo wiele tracić. Mimo że uważam, iż dzisiaj byłoby trudno wzniecić tę debatę, to jednak ze względu na to, że jesteśmy krajem rolniczym, o czystej i dobrej żywności, powinniśmy ten priorytet wziąć sobie do serca.