PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dopłaty bezpośrednie to 400 plus dla większości rolników w Polsce

Dopłaty bezpośrednie to 400 plus dla większości rolników w Polsce fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 11-07-2018 13:50

Tagi:

Dwie trzecie polskich rolników uzyskuje z dopłat bezpośrednich kwotę nie przekraczającą 5 tys. zł rocznie, czyli ok. 400 zł miesięcznie. „Jest to ważny dodatek do budżetu domowego rolników, ale trudno oczekiwać, aby była to kwota wystarczająca do rozwoju potencjału produkcyjnego gospodarstwa rolnego” – podają eksperci EFRWP.



Dopłaty zostały zjedzone przez bieżące potrzeby, niewiele zostało na inwestycje – wynika z raportu EFRWP „System dopłat bezpośrednich Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Rola, znaczenie i ewolucja”. Ocena istniejącego systemu dopłat i wnioski płynące z niej na przyszłość – to cele przeprowadzonego przez EFRWP badania.

Badaniem ankietowym przeprowadzonym w okresie listopad-grudzień 2016 roku  objęto 150 respondentów – to gospodarstwa towarowe (wielkość ekon. powyżej 25 tys. euro Standardowej Produkcji), prowadzące rachunkowość rolną i respondenci FADN.

Dane ankietowe powiązano z zasobami FADN.

Wśród głównych powodów, dla których rolnicy korzystają ze wsparcia bezpośredniego ankietowani wymieniali kolejno (można było wskazać więcej niż jedną odpowiedź): zwiększenie dochodów gospodarstwa i poprawę jego kondycji ekonomicznej (ok. 18 proc.) oraz możliwość finansowania inwestycji, rozwój gospodarstwa oraz jego unowocześnianie (ok. 14 proc.). Blisko 13 proc. rolników korzysta z dotacji, ponieważ im one „przysługują” . 8,8 proc. wskazało na możliwość dofinansowania bieżącej działalności – podaje EFRWP w podsumowaniu badania. Trzeba zauważyć, że 1/3 badanych nie wskazała żadnego powodu, a aż 10,9 proc. respondentów udzieliło odpowiedzi „które nie wyjaśniały powodów korzystania z instrumentów pomocy unijnej”.

Dwie trzecie badanych oceniło, że struktura dopłat jest dopasowana do ich potrzeb.

Pytani o cele przyszłej WPR rolnicy wskazywali stabilizację rynków rolnych (92 proc.), wsparcie dochodów rolniczych (86 proc.), poprawę standardów życia mieszkańców na wsi (39 proc.) oraz bezpieczeństwo żywnościowe (36 proc.) . Niepokojącym może wydawać się fakt, że tylko blisko 27 proc. badanych zwróciło uwagę na konieczność ochrony zasobów naturalnych takich, jak gleba, woda czy powietrze – zauważają autorzy raportu. Na tworzenie nowych pozarolniczych źródeł zarobkowania wskazało 20,7 proc. badanych.

Za utrzymaniem dwóch filarów WPR opowiedziało się aż 83 proc., a 15 proc. uznało za potrzebne tylko dopłaty bezpośrednie.

Oceniający system negatywnie najczęściej wskazywali na potrzebę powiązania dopłat z produkcją, a nie tylko powierzchnią. Postulaty dotyczyły też zwiększenia dopłat do produkcji zwierzęcej, podniesienia stawek i zrównania dopłat z UE.

44 proc. rolników uważa, że system dopłat powinien uwzględnić zarówno dopłaty do ha, jak i do produkcji zwierzęcej.

Wartość inwestycji brutto była w 2015 r. prawie o połowę mniejsza w 2015 niż w 2009 r.

„Niepokoi fakt, że w grupie gospodarstw towarowych, dysponujących średnio 6-kilkakrotnie większym zasobem ziemi niż średnie gospodarstwo w Polsce (blisko 66 ha versus 10 ha), wartość inwestycji netto jest ujemna. Oznacza to, że potencjał produkcyjny tych gospodarstw nie wzrasta, ale system dopłat bezpośrednich umożliwia znaczące wsparcie dochodu z rodzinnego gospodarstwa towarowego (średnio rolnik produkujący na rynek uzyskuje 6500 zł na miesiąc). Brak dopłat bezpośrednich oznaczałby spadek tego dochodu o połowę” – wyliczono.

Wskazano też na duże obciążenie zobowiązaniami niektórych gospodarstw, ale i na fakt, że w długim okresie czasu nie następuje odtworzenie, a jedynie zachowanie potencjału produkcyjnego. Zatem zasadne jest odczucie, że głównym pozytywnym wpływem płatności bezpośrednich jest stabilizacja dochodu.

Na podstawie danych FADN ustalono, że dopłaty to średnio 49,6 proc. dochodu rodzinnych gospodarstw, relacja dopłat do kosztów bezpośrednich to 33,8 proc., a relacja dopłat do produkcji wynosi 15,4 proc.

„Gospodarstwa reprezentujące 3 grupy wielkości ekonomicznej, niezależnie od ich wielkości ekonomicznej charakteryzowała podobna, zawierająca się w granicach 83-84 proc. kosztochłonność produkcji. To mogłoby oznaczać, że bez uzyskania dopłat bezpośrednich do swoich gospodarstw rolnych, rolnicy realizowaliby nadwyżkę ekonomiczną, określaną wskaźnikiem dochodu z rodzinnego gospodarstwa rolnego w kwocie odpowiadającej tylko 16-17 proc. wartości produkcji. Jednak otrzymane dopłaty bezpośrednie odpowiadające 25-49 proc. wartości kosztów bezpośrednich (kosztów mających bezpośredni związek z działalnością produkcyjną) znacząco poprawiły sytuację finansową gospodarstwa” – podano w raporcie. Podkreślono obniżenie potencjału wytwórczego gospodarstw – dowodzą tego dane o ujemnej wartości inwestycji netto.

Jakie byłyby więc skutki likwidacji dopłat? Efekt uznano za nieprosty do oszacowania, możliwe byłyby różne scenariusze, dwa przykładowe rozważono:

1.       Bez dopłat zmniejsza się dochodowość rolników, co wymusi zmniejszenie kosztów, głównie nakładów na produkcję i doprowadzi do obniżania wolumenu produkcji rolniczej;

2.       Pomimo likwidacji dopłat dochodowość nie zmienia się, kompensata utraconych płatności bezpośrednich jest zapewniona przez „różne kombinacje zmiany cen uzyskiwanych i płaconych w relacji do wielkości zmniejszonych rozmiarów produkcji” i następuje stan równowagi, gwarantujący uzyskiwanie takich samych dochodów jak przy płatnościach.

Stwierdzono poprawę struktury agrarnej, co jednak nie przekłada się na intensywność produkcji.

Zaobserwowano „znaczący wzrost dochodu z gospodarstwa i zaledwie śladowe obniżenie nakładów pracy osób własnych, co spowodowało zwiększenie zrealizowanego dochodu z gospodarstwa rolnego przypadającego na pełnozatrudnioną osobę własną o 37,9 proc.”

Relacja dochodów z gospodarstwa i średnich wynagrodzeń netto w Polsce wynosiła w 2009 r. 2,48, a w 2015 – 2,67.

„Pomimo zwiększenia wartości dopłat dla gospodarstwa rolnego w 2015 r. o 27,1 proc., wszystkie wskaźniki relacji wskazują na zmniejszenie znaczenia dopłat bezpośrednich, a wzrost znaczenia roli sił rynkowych w odniesieniu do zrealizowanych wyników gospodarstwa rolnego w 2015 r. W sposób jednoznaczny należy ocenić to zjawisko jako bardzo pozytywne” – podsumowano.

Jak podano, badanie ankietowe potwierdziło, że dopłaty pozwalają na zakup środków produkcji – najczęściej nawozów, środków ochrony roślin. 16,9 proc. badanych odpowiedziało przy tym, że dopłaty są niewystarczające i nie są w stanie pokryć wszystkich kosztów, zwłaszcza przy zbyt wysokich cenach za te środki. Trzy czwarte przyznaje, że bez dopłat nie byłoby w stanie ponosić nakładów na produkcję na dotychczasowym poziomie.

Blisko dwie trzecie badanych stwierdziło brak zainteresowania wsparciem uzależnionym od osiągnięcia założonych celów, przy wydatkach prefinansowanych ze środków własnych lub pożyczki.

53,3 proc. nie chce skorzystać z instrumentów finansowych (kredyty, pożyczki) w miejsce dotacji.

„W stopniu powszechnym badani uważają, że w ramach WPR powinny być uwzględnione instrumenty stabilizacji dochodów rolników w przypadku drastycznych spadków cen na rynku rolnym” – podano.

Trzeba zauważyć, że wśród konsultujących wiosną 2017 r. przyszłą WPR w UE tylko 7 proc. stanowili rolnicy.

 Raport został przygotowany przez dr Iwonę Nurzyńską, dr Mirosława Drygasa i dr Lecha Goraja.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • Xyy 2018-07-18 10:25:37
    Ze zwierząt mam tylko psa-też nie powinienem być rolnikiem? Mam 100ha gruntów ornych i tylko produkcję roślinna. Dopłaty powinny być do wyprodukowane tony ziarna lub tony rzywca, wtedy będzie sprawiedliwość, produkujesz więcej i wydajniej masz większą dopłatę nie sprzedajesz nic nie ma kasy! Zaraz pseudo rolnicy by się wyzbyli tych ha co mają a prawdziwe gospodarstwa mogłyby się wreszcie zdrowo rozwijać
  • Nie rolnik 2018-07-15 14:45:09
    Mam takie pytanie czy można kogoś nazywać rolnikiem który nie ma żadnego bydła a posiada tylko 1 hektar łąki którą tylko kosi siana nie zbiera bo nie ma komu dać i pobiera dodatek unijny ?? według mnie to rolnik powinien mieć co najmniej 5 hektarów pola uprawnego z łąkami i jakąś hodowle bydła i dostawać dopłatę unijną a takich pseudo rolników powinni wyeliminować taka prawda szkoda ,że tego nikt nie sprawdza a warto by było .
  • baca56 2018-07-12 12:19:35
    Cała masa mądrze brzmiących danych i "precyzyjnych" liczb i wskaźników, a wszystko razem nie trzyma się kupy. Nic z tego nie wynika.
    Co to jest dochód? Jak jest liczony?
    Bo z jednej strony " bez dopłat byłby dochód 16- 17% wartości produkcji", czyli jak rozumiem z samej produkcji jest dochód, a dopłaty idą na konsumpcję, a z drugiej "trzy czwarte przyznaje, że bez dopłat nie byłoby w stanie ponosić nakładów na produkcję na dotychczasowym poziomie".
    To jest sprzeczne.
    Brakuje jakiegoś podstawowego schematu, według którego analizować można sytuację ekonomiczną gospodarstw, mieszane są do woli pojęcia "przychód" i "dochód", w efekcie wychodzą takie kwiatki, że z jednej strony "dochody rolników rosną 30% rocznie", a z drugiej następuje zmniejszenie potencjału produkcyjnego, wzrasta zadłużenie i spada poziom życia itd.
    Jeśli idzie o ekonomię nie mam żadnego wykształcenia formalnego, ale proponuję następujący schemat (prymitywny, ale w praktyce skuteczny}:
    1. Po stronie przychodów głównie wpływy ze sprzedaży produktów oraz dotacje.
    2. Po stronie kosztów to, co musimy wydać: nawozy, ŚOR, ON, bieżąca eksploatacja maszyn, podatki, inne konieczne opłaty, także OPROCENTOWANIE kredytów, także uczciwie liczona AMORTYZACJA maszyn i budynków. Natomiast np. spłata kapitału za ziemię nie jest kosztem - liczę ją do dochodu, bo powiększam stan posiadania. Praca własna nie jest kosztem - z niej m.in. uzyskuję dochód, ale już konieczna praca najemna czy usługi tak.
    Niezrozumiałe jest dla mnie stwierdzenie " nie następuje odtworzenie, a jedynie zachowanie potencjału produkcyjnego". Ja tu nie widzę różnicy. Przez np. 10 lat ujeżdżam ciągnik, coraz więcej kosztują remonty, w pewnej chwili sprzedaję go na złom i kupuję następny o podobnej mocy i parametrach, który "robi tą samą robotę". To jest "zachowanie i odtworzenie". Gdybym kupił ciągnik, który "zrobi 2 razy więcej" - to jest inwestycja, powiększenie potencjału.
    3. Różnica pomiędzy 1. i 2. jest dochodem, który uzyskuję za własną pracę i z kapitału skumulowanego w gospodarstwie.
    Rząd proponuje "preferencyjne" kredyty jako pomoc przy klęskach, i dziwi się że rolnicy są niechętni. "53,3 proc. nie chce skorzystać z instrumentów finansowych (kredyty, pożyczki) w miejsce dotacji." Bo po prostu rolnicy stosują z grubsza przedstawiony przeze mnie powyżej prosty rachunek ekonomiczny. Jeśli ktoś się da wpuścić w schemat "dają pożyczkę to brać, a martwić się będę później" - to najprostsza droga do bankructwa.
    "Biznesplany" sporządzane na potrzeby banków czy ARiMR to pic na wodę - niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
    Postulat:
    Może któraś z mądrych, finansowanych z naszych podatków instytucji przygotowała by prosty, klarowny schemat analizy sytuacji ekonomicznej gospodarstwa? Takie ABC z podstawówki? Bez skomplikowanej "innowacyjnej inżynierii finansowej" i innych bredni?
    Było by przydatne...
    • Arkadiusz 2018-07-15 22:44:46
      no ale w rzeczywistości mamy gospodarkę rynkową, tylko podatek i cała otoczka fundowana przez rządy od czasy PRLu są planowe więc jeszcze długo będzie źle, bo w fabryce gwoździ w hali można się rozliczyć z rzeczywistej produkcji kosztów itp, ale w rolnictwie pod chmurką wszystko jest obliczone, wyspółczynnikowane, i widaomo co kto ma i ile.
  • Znafca 2018-07-12 11:42:45
    Przy PRL to co jest teraz to się wydaje komunizmem znacznie większym i to w wersji znacznie bardziej patologicznej.
  • Huberto89 2018-07-12 09:29:23
    Dopłaty to może są ale -400. Żeby dać te około 900zł do ha najpierw muszą je zabrać, później opłacić urząd który będzie zabierał oraz wszelakie ministerstwa i agencje do rozdysponowania pieniędzy (przy okazji wymyślania wymogów i bezsensownych przepisów). Wystarczy żeby nie było dopłaty a tymi pieniędzmi co idą na urzędników podzielił się rolnik z komputerem i każdy na tym by skorzystał.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.228.41.66
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!