Na utworzenie uproszczonego systemu dopłat każdy kraj może przeznaczyć do 10 proc. swojej koperty krajowej. Dopłaty w systemie uproszczonym mogą być naliczane w jeden sposób z dwóch, wybranych przez państwo:

- suma nieprzekraczająca 25 proc. średniej krajowej płatności dla beneficjenta, ustanawiana na podstawie koperty krajowej dla roku 2019 lub

- suma odpowiadająca średniej krajowej płatności na ha, pomnożona przez maksymalnie 5 na podstawie koperty krajowej dla roku 2019.

Roczna płatność ryczałtowa dla rolnika ma być nie mniejsza niż 500 euro i nie wyższa niż 1250 euro.

Tyle założenia WPR 2014-2020 – jak dotąd zaakceptowane, ale nieostateczne.

Co można powiedzieć na ich podstawie o wysokości przyszłej dopłaty ryczałtowej dla małych gospodarstw, które wybierając ją, unikną rygorów jakiejkolwiek kontroli – czy to przestrzegania zasad wzajemnej zgodności, czy to zazielenienia? Czy będziemy bliżej górnej czy dolnej granicy limitu wyznaczonego przez WPR?

Jak mówi na kongresie naukowym IFMA (International Farm Management Association), zorganizowanym w SGGW w Warszawie, dr Jerzy Plewa - to pytanie ciekawe, ale trudno na nie na razie udzielić odpowiedzi.

- Jest wiele elementów, które zdecydują o tych dopłatach - wyjaśnia. - Wiele instrumentów jest w rękach krajowych, np. możliwość przesuwania między I a II filarem. O tym będzie mogła decydować Polska. Jak zdecyduje przesunąć więcej środków z II filara, to dopłaty będą wyższe, niż gdyby tego przesunięcia nie było. Poza tym jest pytanie, w jaki sposób Polska obliczy dopłaty dla małych rolników. To wszystko będzie wpływało na kopertę finansową. Natomiast koperta finansowa dla Polski pod koniec okresu, w związku z tym, że  będzie tzw. konwergencja zewnętrzna, czyli wyrównywanie dopłat  między państwami członkowskimi, będzie nieco wyższa – jeśli chodzi o kopertę wyrażoną w euro. Natomiast jak to będzie rozdzielone, ile ostatecznie wypadnie na hektar, to będzie decyzja polska.