Poseł Romuald Ajchler stwierdził w sejmowej Komisji Rolnictwa, że to, co rząd przedstawia jako swój sukces negocjacyjny w sprawie unijnego budżetu na okres po 2013 r. gwarantował rolnikom już traktat akcesyjny, w którym zapisano, że całość dopłat bezpośrednich po 2013 roku jest płacona z budżetu UE.

- Po perspektywie 2007-2013 i otwarciu nowej 2014- 2020 było wiadomo, że środki na dopłaty powierzchniowe w całości przejmuje UE, a nie ma możliwości dopłaty z własnych środków budżetowych – mówił Ajchler i zwrócił się do wiceministra spraw zagranicznych Piotra Serafina: -  Więc gdy zapytałem pana o to, co wynegocjowaliśmy, pan powiedział, że pięć miliardów więcej. To ja się pytam, czy te pięć miliardów wynegocjowaliście? Czy było to w związku z tym, że UE przejmuje w stu procentach płatności obszarowe już wynegocjowane w Kopenhadze? Ten niuans mnie interesuje, to proszę mi wytłumaczyć. Albo niech pan powie, że nie mam racji. Że wynegocjowaliście, że w stu procentach KE przejmuje teraz dopłaty w nowej perspektywie finansowej. Dlatego ta różnica, którą w starej perspektywie wypłaciliśmy, ponad 6 mld, jest przeniesiona do tych wynegocjowanych przez państwa, jak pan mówi, środków. Nie, państwo tylko przypomnieli, że jest takie zobowiązanie zawarte w Kopenhadze, które zobowiązuje UE do przejęcia w stu procentach płatności powierzchniowych.

Romuald Ajchler uznał, że rolnicy są przez takie informowanie wprowadzani w błąd.

- Rolnika nie interesuje, czy to było z krajowego budżetu, czy z unijnego, on tylko porównuje przelewy – stwierdził. - I gdy dostanie przelew, powie, no tak, rzeczywiście dostałem więcej, w związku z tym rząd się tutaj nie myli. Dlatego przestrzegałem przed tymi kwestiami, które państwo tak lekko rzucają: wynegocjowaliśmy pięć miliardów więcej na dopłaty powierzchniowe. Rolnik natychmiast zrozumie to tak, no skoro jest pięć miliardów na dopłaty powierzchniowe, to on dostanie o te pięć miliardów złotych więcej w nowej perspektywie finansowej. A to nie jest tak. Dlaczego o tym mówię? Otóż dlatego, że już takie pytania ze strony rolników padają. I tylko ten niuans proszę wytłumaczyć. Czy jest to przeniesienie z traktatu kopenhaskiego, czy państwo to zafiksowali w tych negocjacjach, które miały miejsce?