Krzysztof Jurgiel uważa, że polski rząd  nie podjął wystarczająco skutecznych kroków w kierunku zapewnienia równych szans polskim rolnikom.

- W dalszym ciągu utrzymana ma być wysokość dopłat, dyskryminującac polskich rolników wobec,  nie tylko wobec rolników niemieckich  czy francuskich, ale też wobec rolników czeskich. Nierówność dopłat bezpośrednich po 2013 roku, jak już w liście do przewodniczącego Barroso napisał Prezes PiS Jarosław Kaczyński, narusza zawarty w artykule 18 Traktatu o ustanowieniu Unii Europejskiej zakaz dyskryminacji kogokolwiek w Unii z uwagi na przynależność państwową i będziemy z tym walczyć na drodze przewidzianej prawem. Nie ma uzasadnienia, żeby dyskryminacja trwała nadal, a w porównaniu z  rolnikami niemieckimi polscy rolnicy stracili już 120 mld zł  i znów przewiduje się, że będą tracić nadal. I jak tu mówić o konkurencyjności, równych szansach na europejskim rynku itp. - informuje poseł PiS.    

Krzysztof Jurgiel podkreśla, że dobrym rozwiązaniem jest, aby najmniejsze kilkuhektarowe gospodarstwa mogły zamiast tradycyjnych dopłat otrzymywać jednorazowo od 500 do 1000 euro rocznie, co zwolni je z rozmaitych kosztownych obowiązków administracyjnych i kontroli, które teraz muszą spełniać, ubiegając się o tradycyjne dopłaty.