PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dopłaty trafiają na konta

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 12-11-2016 08:00

Tagi:

17 października ruszyła w tym roku wypłata 70-procentowych zaliczek dopłat bezpośrednich. Pełne dopłaty będą jak zwykle płacone od 1 grudnia.



Tegoroczna wypłata zaliczek przebiega na innych niż dotychczasowe zasadach. Trudności na wszystkich rynkach rolnych sprawiły, że Unia Europejska zgodziła się na wypłatę należności także dla tych rolników, którzy zostali wytypowani do kontroli na miejscu i ukarani. Dopuszczono też możliwość wyższych niż zwykle zaliczek: na konta rolników może trafić do 70 proc. przysługujących im dopłat bezpośrednich i 85 proc. płatności obszarowych należnych z PROW.

Polski rząd wykorzystał tę pierwszą możliwość.

ZALICZKI RUSZAJĄ

W drugiej połowie października (zaliczki mogły być wypłacane od 16 października, w tym roku jest to niedziela, stąd przesunięcie rozpoczęcia płatności na 17 października) ruszyła zatem wypłata 70-proc. zaliczek na poczet: jednolitej płatności obszarowej, płatności dodatkowej, płatności za zazielenienie, płatności związanych z produkcją i płatności dla młodych rolników. Płatności rolnośrodowiskowe i ONW, należne jako obszarowe z PROW, nie będą wypłacone zaliczkowo. Ministerstwo Rolnictwa wyjaśniło, że te płatności zawsze są od połowy października płacone w pełnej wysokości.

Dodajmy więc tylko, że tegoroczne zaliczki mają być wypłacone także rolnikom wytypowanym do kontroli na miejscu i ukaranym, więc stworzenie możliwości wypłaty płatności należnych z PROW dawało szansę na otrzymanie większości należności także tym, którzy np. czekają na kontrolę na miejscu - i mogą poczekać długo, bo termin wypłaty całości dopłat upływa 30 czerwca.

Zaliczki w Polsce wypłacamy drugi raz, w innych unijnych krajach wcześniejsza wypłata dopłat jest już normą, dotąd nie przekraczały one jednak 50 proc. należności.

STAWKI BEZ ZASKOCZENIA

Chce się dodać: jak na razie. Ubiegły rok nauczył nas bowiem w tym względzie ostrożności: stawki zmieniono jeszcze w styczniu, po podliczeniu całości wniosków złożonych przez rolników. Miejmy nadzieję, że w tym roku nie będzie już takiej niepewności.

Nie było też zaskoczenia, jeśli chodzi o wysokość płatności. Nie ma dużej różnicy w wysokości poszczególnych stawek w porównaniu z rokiem ubiegłym. W tym roku nie zapowiedziano żadnych zmian systemowych co do tego, jaka część koperty krajowej przypada na poszczególne rodzaje płatności. Było to możliwe - np. każdego roku do dnia 1 sierpnia państwa członkowskie mogą zmienić wysokość szacunkowej wielkości procentowej przypadającej na płatność dla młodych rolników ze skutkiem od następnego roku. Nie ma jednak żadnych zmian tego rodzaju, nawet niewielkich. Znaczących zmian w systemie trzeba się spodziewać dopiero w przyszłym roku, po ocenie WPR - zmiany te zapowiedziano już w płatnościach związanych z produkcją. W tym roku jednak zmian dotyczących wielkości koperty przeznaczanej na poszczególne rodzaje płatności nie ma.

Jeśli dodać do tego kurs euro bliski ubiegłorocznemu i podobną do ubiegłorocznej kwotę w euro do podziału - tegoroczne zmiany stawek dopłat są niewielkie. Szczegóły w zestawieniu.

W tym roku kwota przeznaczona w Polsce na płatności bezpośrednie wynosi 3429 mld euro, czyli po przeliczeniu według ogłoszonego kursu wymiany - 14 811 mld zł. Wypłata 70 proc. zaliczek wymaga 10 265 486 tys. zł.

MOGŁO BYĆ LEPIEJ

Pewną możliwość podniesienia stawek dopłat dawał kurs euro: od dwóch lat do przeliczania dopłat na złotówki można stosować kurs z całego września, a nie tylko z ostatniego dnia roboczego przed 1 października - jak głosi unijne rozporządzenie, "w drodze odstępstwa" i "w należycie uzasadnionych przypadkach".

W 2016 r. kurs średni z całego września wyniósł 4,3207 zł i był wyższy o 0,0015 zł od kursu z 30 września. W sumie zastosowanie do przeliczeń dopłat z euro na złotówki korzystniejszego kursu dałoby 0,03 proc. więcej w kieszeniach rolników, czyli ok. 5 mln zł.

Ministerstwo Rolnictwa doszło jednak do wniosku, że z możliwości zastosowania kursu z całego miesiąca wolno skorzystać tylko w przypadku nagłych zawirowań na rynku walut. "Wyraźne uzasadnienie" zamiast "należytego uzasadnienia" - taką zmianę w określeniach zastosowało ministerstwo, wyjaśniając swoje motywy takiej decyzji. Tym "wyraźnym uzasadnieniem" mogłaby być "nagła zmiana kursu wynikająca z wyjątkowych zdarzeń monetarnych zachodzących w UE lub na rynku światowym. Sam fakt, że kurs średni jest wyższy od kursu z dnia 30 września, nie może być uznany za wystarczające uzasadnienie jego zastosowania w sytuacji, gdy kurs ze wskazanego dnia nie odbiega znacząco od kursu średniego."

"Kurs wyższy jedynie o 0,0015 zł od kursu z dnia 30 września" oznaczał jednak 5 mln zł więcej dla rolników. Dlaczego wobec tego tak pracowicie naliczana jest "pomoc" mieszcząca się w mniejszej kopercie, chociażby 4 rodzaje płatności bezpośrednich? Może wobec tego nie warto tego robić, skoro to nic nie znaczy?

Dlaczego takim "należycie uzasadnionym przypadkiem" nie może być korzyść rolników, a tylko nagłe zawirowanie na międzynarodowym rynku walut, skutkujące "znaczącą" różnicą w kursach? Ministerstwo nie uzasadniło swojej interpretacji przepisu.

LEPIEJ JUŻ BYŁO

I dlaczego wobec tego w ogóle unijne rozporządzenie wprowadziło w obecnym okresie budżetowym taką możliwość? Bardziej "wyjątkowych zdarzeń monetarnych" niż spadek kursu w końcu września nigdy nie było.

Według Europejskiego Banku Centralnego średni kurs euro między 1 października 2015 a 1 października 2016 wyniósł 4,3344 zł.

30 września 2016 roku euro było po 4,3192 zł, średnia we wrześniu to 4,3207 zł.

Średnia z całego września byłaby więc i tak niższa niż średnia z całego poprzedzającego roku.

Czy na pewno nic tu wyraźnie nie widać? Kiedyś wnioski co do tego były inne. W 2011 roku euro przeliczano po kursie 4,4050 zł.

Prezydium NSZZ RI "Solidarność" groziło wówczas akcją protestacyjną - zarzucając rządowi działania spekulacyjne, gdyż 23 września, 30 września oraz 1 października 2011 r. NBP przeprowadził interwencje na rynku walutowym.

We wrześniu 2011 roku euro gwałtownie drożało: 1 września było najtańsze i kosztowało 4,1442 zł. Najdroższe było natomiast 23 września 2011: 4,5130 zł. Średnia dla miesiąca wyniosła 4,3379 zł. Ostatniego dnia września kurs osiągnął 4,4050 zł.

Różnica między kursem średnim z całego września a tym z 30 września w 2011 r. wynosiła zatem 0,0671 zł - przy czym kurs z ostatniego dnia września był pomimo interwencji NBP wyższy niż średnia z miesiąca.

Nie przeszkodziło to, aby mówić o działaniach spekulacyjnych i grozić protestem Kilka lat wcześniej interpretacja korzyści państwa i krzywdy rolnika była więc inna…

Jeśli przyjąć, że 5 mln zł to zbyt mało, aby je wypłacić rolnikom, dlaczego wobec tego nalicza się płatności znacznie niższe niż te 5 mln zł? Mniejsza niż 5 mln zł jest koperta na dopłaty do:

1. kóz (1 mln 156 tys. zł),

2. chmielu (3 mln 634 tys. zł),

3. konopi włóknistych (404 tys. zł),

4. lnu (2 mln 479 tys. zł).

LEPIEJ NIE BĘDZIE

Warto przypomnieć, że w ostatnim dniu września 2010 r. kurs euro był znacznie niższy niż w 2011 (w 2010 wyniósł tylko 3,9847 zł), natomiast jeszcze w 2012 (kiedy osiągnął zaledwie 4,1038) nie zdołał powtórzyć rekordowo wysokiego kursu z 2011 r.

Również kurs w tym roku jest mniej korzystny dla rolników (4,3192 zł) niż ten stosowany do przeliczeń w 2011 r.

Zależało nam na wyrównaniu dopłat do średniej unijnej. Mogliśmy się przybliżyć do tego ideału. Tymczasem już od kilku lat z tytułu dopłat rolnicy otrzymują podobne kwoty.

Łączna kwota przeznaczona na dopłaty bezpośrednie w Polsce za 2013 r. wynosiła ok. 3,5 mld euro, tj. 14,8 mld złotych - tyle samo, ile wg ARiMR trafi do rolników w 2016 roku (3,429 mld euro). Podobnie było w roku 2014 (14,6 mld zł).

W unijnym rozporządzeniu 1307/2013 ustalono dla Polski rosnące pułapy krajowe płatności począwszy od 2015 roku, wynoszące w kolejnych latach (w tys. euro): 3 378 604, 3 395 300, 3 411 854, 3 431 236, 3 450 512, 3 061 518.

Jak z tego wynika, te hipotetyczne wzrosty dopłat skutecznie pochłania spadek wartości euro i wahania kursu. Rolnicy dostają od kilku już lat na swoje konta tyle samo złotówek.

A weźmy pod uwagę jeszcze wzrost kosztów produkcji - i fakt, że kryzys dotknął wszystkich rynków rolnych.

Może wypłata dopłat w euro byłaby radą na te wątpliwości?

SZUKANIE PIENIĘDZY

Ubiegłoroczne doświadczenia z trudnościami związanymi z wypłatą najpierw zaliczek, a potem całości dopłat, każą zapytać, czy w tym roku jesteśmy do tej operacji dobrze przygotowani. Niestety, trudno mieć co do tego pewność.

Potrzebna okazała się zmiana budżetu państwa na 2016 r. I to nawet nie tyle z powodu zaliczek, co ze względu na brak spodziewanych unijnych refundacji.

"(…) w okresie od dnia 17 października do dnia 30 listopada 2016 r. wypłata 70 proc. zaliczek wymaga zaangażowania środków europejskich w kwocie 10 265 486 tys. zł. Z uwagi na niepełne wykonanie zaplanowanych w ustawie budżetowej na rok 2016 dochodów budżetu środków europejskich z tytułu wspólnej polityki rolnej konieczne jest zrealizowanie ww. wydatków w ramach deficytu budżetu środków europejskich, który zostaje zwiększony o kwotę 8 971 000 tys. zł. Zgodnie z regulacjami unijnymi, refundacja poniesionych wydatków ze środków Europejskiego Funduszu Rolniczego Gwarancji nastąpi w styczniu 2017 r. i zasili budżet środków europejskich z tytułu wspólnej polityki rolnej" - tak Ministerstwo Rolnictwa uzasadniało projekt ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2016.

Z uzasadniania projektu zmiany budżetu państwa wynika, że prawie całość zaliczek zostanie wypłacona "na kredyt". Zakładany deficyt dochodów budżetu środków europejskich (blisko 9 mld zł) niemal równa się kwocie potrzebnej na zaliczki (trochę ponad 10 mld zł). Jak z tego wynika, na zaliczki trafi niemal tyle, ile zgodnie z budżetem państwa mogło w tym roku trafić na dopłaty, gdyby dochód budżetu środków europejskich został wykonany tak, jak zakładano.

Projekt ustawy dotyczący umożliwienia wypłaty 70 proc. zaliczek na poczet płatności bezpośrednich dla producentów rolnych za 2016 r. w ramach wspólnej polityki rolnej (WPR) trafił do Sejmu 14 października, a więc trzy dni przed terminem rozpoczęcia wypłaty zaliczek. Mógł wcześniej: już 5 sierpnia ARiMR sygnalizowała, że ma zbyt mało pieniędzy, aby zrealizować wypłatę zaliczek.

Opiniując rozporządzenie w sprawie zaliczek, ARiMR podniosła też temat braku pieniędzy na ten cel: "Uwzględniając wypłacone do dnia 29 sierpnia 2016 r. kwoty, do wydatkowania w roku 2016 pozostała kwota 7,3 mld zł. Natomiast projektowane rozporządzenie zakłada, że zaliczki na poczet płatności bezpośrednich wypłacane będą w wysokości 70 proc. należnych kwot płatności, co niesie za sobą skutki budżetowe w wysokości 9807 mld zł. Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, że zgłoszona przez ARiMR kwota do ustawy budżetowej nie zabezpiecza środków budżetowych na realizację zaliczek w wysokości 70 proc. należnych kwot płatności. A zatem należałoby zabezpieczyć dodatkowe środki finansowe przeznaczone na realizację zaliczek na poczet płatności bezpośrednich" - czytamy w piśmie datowanym 30 sierpnia 2016 r., skierowanym do wiceministra Ryszarda Zarudzkiego, podpisanym przez zastępcę prezesa ARiMR Jolantę Chmiel.

BĘDZIE BEZ NIESPODZIANEK?

Trudno przewidzieć wobec tego, czy uda się bez przeszkód wypłacić zaliczki - i rozpocząć planową wypłatę dopłat, także tych należnych z PROW.

Zwłaszcza możliwość przystąpienia do wypłaty całości dopłat od 1 grudnia wydaje się wątpliwa.

W wyliczaniu potrzebnych kwot i przy planach zmian budżetu państwa nie mówi się nic o pieniądzach potrzebnych na dopłaty, a tylko o zaliczkach dopłat. Zatem dopłaty mogą ruszyć dopiero w styczniu, jak nastąpi unijna refundacja wypłaconych zaliczek. Oby tak nie było, bo stawiałoby to pod znakiem zapytania celowość naliczania zaliczek.

"Do 10 października kontrole administracyjne zostały zakończone dla ponad 96 proc. wniosków. W pierwszej kolejności zostały naliczone zaliczki dla rolników zamieszkałych na obszarach objętych ograniczeniami na skutek wystąpienia i zagrożenia wystąpienia ASF" - poinformowało MRiRW 11 października.

Wielokrotnie zapowiadano zmianę kolejności wypłacania pieniędzy - zresztą różnie. Najpierw dopłaty miały być w pierwszej kolejności dla poszkodowanych suszą, innym razem najpierw dla dużych gospodarstw. Nie udało się tego zrealizować. Mamy kolejną zapowiedź. I wciąż więcej pytań niż pewności.

Artykuł pochodzi z wydania 11/2016 miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (24)

  • rolnikkk 2016-11-16 11:48:23
    podlaskie brak kasy
  • RolnikSamWdolinie 2016-11-16 10:22:27
    Witam,dostałem onw i zastanawiam sie czy jeszczr cos w listopadzie dostane?,
  • FIL 2016-11-15 11:41:11
    do klient;sam jesteś gumofilcem i tępym gnojem
  • ROLNIK 2016-11-14 19:15:12
    kujawsko pomorskie pow.Aleksandrowski.KASY BRAK!!!!ANI ZALICZKI ANI ONW..


  • bb 2016-11-14 17:02:57
    Powiat łęczyński woj lubelskie zaliczka 10 listopada bez onw
  • psik 2016-11-13 22:36:26
    Mistrz ja mam w dup-e kto rządzi dla mnie liczy się jakie mam dowody i na co mnie stać rozejrzyj się do około popatrz i pomyśl z kąt państwo ma pieniądze z ludzi takich jak ty ja i trzeba je wydawać rozsądnie a nie rozdawać na lewo i prawo bo kryzys dopiero idzie
  • Vonpisi 2016-11-13 21:58:40
    Lipa produkcja cenowo nie oplacalna oplaca sie nic nie robic tylko pobierac doplaty, daleko ☺
  • Hanka 2016-11-13 21:39:19
    Wielkopolska powiat turecki onw 25 10 a zaliczka 10 11
  • paweł 2016-11-13 21:10:42
    w (...) mam dopłaty ceny zbóż mleka trzody na pograniczu opłacalności człowiek dostaje dopłaty cieszy oko stanem konta żeby wiosną z powrotem utopić kasę w nasiona nawozy opryski łódząc się że za rok zarobi po czym znów się nie udaje ....
  • Mistrz 2016-11-13 21:06:47
    @psik
    tak bo dopłaty to wielkie ho ho,, gdyby nie 8 lat interesików PO i PSL to stan rynku inaczej by się przedstawiał, a tak kasta uprzywilejowana w III RP rządzi i dzieli, masz takie ceny z produkty które ta kasa miedzy sobą ustala.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.83.123
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!