Petycję podpisaną przez 63 500 obywateli trzech krajów bałtyckich delegacja rolników przedłożyła przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Martinowi Schulzowi. Według protestujących rolników zaprezentowana przez KE propozycja redystrybucji płatności bezpośrednich nadal pozostawia kraje bałtyckie daleko w tyle, z płatnościami do 48 proc. poniżej średniej UE. Twierdzą, że plany reformy WPR to "bezpośrednia dyskryminacja bałtyckich gospodarstw".

Petycję przekazano również José Barroso, przewodniczącemu Komisji Europejskiej oraz Hermanowi Van Rompuy, przewodniczącemu Rady Europejskiej. W petycji rolnicy postulują, aby redystrybucja rozpoczęła się od 2014 bez żadnego okresu przejściowego, pozwalając rolnikom na otrzymanie płatności w wysokości 268 euro/ha (wcześniej taka wysokość dopłat planowana była dopiero w 2020 roku). Według nich koszty produkcji w tych krajach nie są mniejsze w porównaniu do innych państw UE, jednak przy znacznie niższych dopłatach. W 2013 roku rolnicy z Łotwy, Estonii i Litwy otrzymają odpowiednio 97, 117 i 144 euro/ha, z kolei przykładowo Holendrzy i Belgowie – 457 i 435 euro/ha.

Delegacja rolników z trzech krajów bałtyckich podczas spotkania z José Barroso podkreślała, że obecne rozmowy dotyczące schematu negocjacyjnego dla wieloletnich ram budżetowych Unii Europejskiej na lata 2014–2020 nie odzwierciedlają ich wymagań co do szybszego wyrównania dopłat w UE.

Domagają się zamieszczenia w schemacie negocjacyjnym klauzuli, która zapewniłaby, że "od 1 stycznia 20XX żaden z krajów członkowskich nie będzie otrzymywał dopłat bezpośrednich poniżej XX proc. średniej UE".

Rozmowy na temat wieloletniego budżetu UE kontynuowane będą 24 lipca br., a ramy budżetowe mają być ustalone do końca 2012 roku.