Zgodnie z tą koncepcją, niektóre działania prośrodowiskowe realizowane w gospodarstwie będą mogły być uznane jako „odpowiednik" jednego lub więcej z trzech działań wymaganych w ramach zazielenienia, przez co będą z nich zwalniały.

Większość delegacji podczas Rady unijnych ministrów ds. rolnictwa opowiedziała się za elastycznym, prostym i efektywnym pod względem kosztów systemem równoważności. jedynie Rumunia całkowicie zanegowała proponowany system, twierdząc, że jest zbyt złożony, nieefektywny i wygeneruje dodatkowe koszty.

Według propozycji KE dwie kategorie środków lub praktyk można by potencjalnie uznać za równoważne dla zasad zazielenienia: krajowe systemy certyfikacji oraz zobowiązania rolno-środowiskowo-klimatyczne w ramach II filara.

Koncepcja „równoważności" miała być odpowiedzią KE na postulaty państw członkowskich o większą elastyczność, gdyż wiele państw członkowskich uznało zasady „greeningu" za zbyt sztywne.

Wg. propozycji Komisji Europejskiej, rolnik, żeby mógł otrzymać jakiekolwiek płatności musi stosować zasady "greeningu". Komisja do obowiązkowego schematu realizacji zazielenienia wliczyła dywersyfikację upraw na gruntach ornych w gospodarstwach powyżej 3 ha, utrzymywanie istniejących użytków zielonych oraz utrzymywanie co najmniej 7 proc. gruntów ornych na powierzchnię ekologiczne obejmujące takie użytki jak ugory, pasy buforowe, tarasy, obiekty krajobrazowe, zalesienia. Na płatność proekologiczną Komisja Europejska proponuje przeznaczyć od 2014 roku - 30 proc. kopert finansowych krajowych w ramach płatności bezpośrednich.

Polski minister rolnictwa Stanisław Kalemba podkreślił, że w kontekście koncepcji równoważności Polska szczególną rolę przypisuje programom rolnośrodowiskowym.

- Jesteśmy zdania, że gospodarstwa w których powyżej 50 proc. powierzchni objęte jest tymi programami, należy traktować jako zielone z definicji. Uważamy, że gospodarstwa uczestniczące w programach rolno-środowiskowo-klimatycznych powinny być traktowane jako zielone z definicji podobnie jak gospodarstwa położone na obszarach Natura 2000, czy gospodarstwa ekologiczne. Objęcie działaniami rolnośrodowiskowymi tak znacznej części gospodarstwa w wystarczającym stopniu przyczynia się do realizacji celów środowiskowych i dostarczania dóbr środowiskowych - powiedział podczas debaty polski minister.