Kto podpisze umowę, a kto odejdzie z kwitkiem? Już niedługo Agencja Restrukturyzacji zakończy rozpatrywanie wszystkich dokumentów. Pracy było sporo, bo po fundusze zgłosiło się dziesięć razy więcej chętnych niż było pieniędzy do rozdysponowania. Dokumenty były też przygotowane w ogromnym pośpiechu.

- Niewiele wniosków było poprawnie złożonych w związku z tym rolnicy musieli być wzywani przez Agencje do uzupełnienia tych wniosków. Stad tez ta procedura przeciągnęła się w stosunku do pierwotnych planów jakie miała Agencja - mówi rzecznik ARiMR Radosław Iwański

A wszystko zaczęło się 16 kwietnia. Był to jedyny dzień, kiedy przyjmowano wnioski na tak zwana „dogrywkę” unijnych funduszy. Jeszcze zanim ogłoszono oficjalny termin naboru dokumentów przed regionalnymi oddziałami Agencji Restrukturyzacji ustawiały się kolejki chętnych. Dobre miejsce na liście można było też kupić. Dlatego o ostatecznej kolejności rozpatrywania dokumentów zdecydował ślepy los.

Ten uśmiechnął się do Krzysztofa Ambroziaka z Woli Chynowskiej, który ubiega się o dofinansowanie na budowę przechowalni. Krzysztof Ambroziak, Wola Chynowska: - W losowaniu mój wniosek znalazł się na 12 pozycji i dzięki temu myślę, że mogę dokończyć ten budynek.

Dużo mniej szczęścia mieli państwo Petrykowscy z Krężela ich miejsce na liście to 931. Izabella Petrykowska Krężęl: - Nie wiem czy w ogóle mamy szansę, aby dostać to dofinansowanie. Dostaliśmy już 2 odroczenie naszej sprawy, jest to termin do 16 października.

W podobnej sytuacji jest zdecydowana większość rolników, która złożyła dokumenty 16 kwietnia. Szanse na realizacje projektów ma zaledwie 1/10 z nich. Przypomnijmy do rozdysponowania jest niewiele ponad 200 mln zł. O tym ile ostatecznie umów będzie podpisanych przekonamy się już niebawem. - Te osoby, które w tym dodatkowym terminie pozyskają finansowanie prowadzonych przez siebie inwestycji będą mogły oczywiście skorzystać z działań inwestycyjnych nowego PROW-u, które będą przez Agencję uruchamiane. My się w tej chwil do tego bardzo dokładnie przygotowujemy – dodaje Iwański.

Wtedy też rolnicy, dla których nie starczy funduszy będą mogli ubiegać się o dotacje z nowej puli na lata 2007-13. Nie każdy jednak będzie mógł złożyć wniosek. W programie modernizacji gospodarstw rolnych wprowadzono tak zwane okresy karencji. Rok lub dwa lata oczekiwania dla tych, którzy już wcześniej korzystali z unijnej pomocy na inwestycje w gospodarstwach rolnych.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!