Od czasu wprowadzenia dopłat bezpośrednich i programów pomocowych rynek maszyn przeżywa prawdziwą rewolucję. Zdarza się, iż kupujący muszą oczekiwać na dany model ciągnika nawet pół roku. Pieniądze z dopłat powodują, iż coraz więcej jest kupowanych nowych maszyn. Pomimo tego że rolnicy ciągle chętnie odwiedzają komisy ze sprzętem używanym.

Inwestycyjny napęd

W latach 2002–2004 z pierwszego, przedakcesyjnego programu SAPARD, z działania „Inwestycje w gospodarstwach rolnych” skorzystało niemal 13 tys. rolników, wykorzystując łączną kwotę 588,5 mln złotych. Zakupiono niemal 22 tys. maszyn i urządzeń rolniczych. Działanie kontynuowano w ramach SPO „Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego oraz rozwój obszarów wiejskich na lata 2004–2006”. Jak wynika z danych ARiMR, w ramach zasadniczego naboru wniosków (trwającego od 16 sierpnia 2004 r. do 31 marca 2006 r.) rolnicy podpisali z Agencją 22,2 tys. umów na kwotę 2283 mln zł. Aż 82 proc. tej sumy wykorzystano na wyposażenie i sprzęt ruchomy.

O dofinansowanie z SPO „Restrukturyzacja…” mogli ubiegać się zarówno kupujący nowe, jak i używane maszyny, niezależnie od wieku urządzenia. W nowym programie na lata 2007–2013 zasady wsparcia uległy sporym zmianom.

Nie starsze niż pięciolatki
O dotacje na rozwój gospodarstw rolnych, w tym również na zakup maszyn i urządzeń używanych, można ubiegać się w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych”. To jedno z działań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013 (PROW 2007–2013). Pomoc finansową udziela się na zasadzie refundacji, czyli zwrotu poniesionych kosztów. Rolnik, aby uzyskać dotację, musi najpierw złożyć w ARiMR wniosek o dofinansowanie. Wtedy dokument jest rozpatrywany i gdy wszystkie wymagania są spełnione, następuje podpisanie umowy. Dopiero po jej zawarciu wolno rozpocząć realizację projektu, który może polegać np. na zakupie maszyn.