Jak poinformował Łukasz Bielewski z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego, w wyznaczonym terminie wpłynął tylko jeden wniosek o przyznanie pomocy od gminy Orneta. Tamtejszy samorząd ubiega się o dofinansowanie w wysokości 1 mln zł, a koszty kwalifikowane całej inwestycji sięgają ponad 1,4 mln zł.

Gminy wiejskie i małe miasta z woj. warmińsko-mazurskiego mogły ubiegać się o blisko 3,9 mln zł. Był to drugi nabór w ramach działania "Podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej". Region wykorzystał dotychczas jedynie 8,2 mln zł z 12,1 mln zł przyznanych na ten cel. W ubiegłym roku taką pomoc otrzymało 10 gmin.

Bielewski powiedział, że w tej sytuacji regionalny samorząd zamierza w drugiej połowie roku ogłosić nabór wniosków po raz trzeci. Gdyby gminy nadal nie były zainteresowane dofinansowaniem targowisk, marszałek musiałby zwrócić się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o przesunięcie tych środków na inny cel.

Zdaniem burmistrza Ornety Ireneusza Popiela, brak odzewu na tegoroczny nabór wniosków może wynikać z trudnej sytuacji finansowej wielu gmin, które zaciągały kredyty na wcześniejsze inwestycje dofinansowywane z UE.

- Musieliśmy podejmować wiele niepopularnych decyzji o oszczędnościach, żeby zapewnić wkład własny do kolejnych projektów - przyznał burmistrz. Jak dodał, miasto jest zadłużone na 17 mln zł, ale od dwóch lat ten dług nie rośnie.

Za pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Ornecie ma powstać utwardzony plac handlowy z zadaszonymi stoiskami. Poza dniami targowymi miałby służyć również jako parking.

O środki na budowę i remont targowisk mogą starać się miejscowości liczące do 50 tys. mieszkańców. Maksymalny poziom pomocy może stanowić do 75 proc. kosztów inwestycji, reszta to wkład własny beneficjenta.

Celem tych inwestycji jest poprawa warunków rozwoju przedsiębiorczości dla osób z terenów wiejskich, które zyskają możliwość bezpośredniej sprzedaży swoich produktów. Dlatego przynajmniej połowę miejsca na targowisku mają zajmować produkty rolno-spożywcze.