PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Grozi nam stagnacja i konserwacja struktury agrarnej

Grozi nam stagnacja i konserwacja struktury agrarnej

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 16-05-2012 15:45

Tagi:

Nowe propozycje unijne grożą konserwacją struktury agrarnej i stagnacją dla małych gospodarstw – przestrzega Marek Zagórski.



Podczas debaty „Zrównoważone rolnictwo w UE”, toczącej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego, Marek Zagórski, prezes Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej, wskazał na duże zróżnicowanie strukturalne wśród gospodarstw w Europie.

Podkreślił, że małe gospodarstwa też mogą mieć dużą produkcję.

Jeśli przyjąć za miernik wielkość gospodarstwa, to Polska ciągle jest w defensywie. Mamy 2391 tys. gospodarstw o średniej powierzchni 6,5 ha. W UE jest 13 700 tys. gospodarstw o średniej powierzchni 12,6 ha.

- Ale cała Unia Europejska jest w dużej defensywie, w porównaniu do Stanów Zjednoczonych. W Stanach  jest 2 mln gospodarstw ze średnią powyżej 180 ha.

Wyraźny podział jest też, jeśli wziąć pod uwagę wielkość ekonomiczną gospodarstw.

- 77 proc. gospodarstw w nowych państwach unijnych ma poniżej 8 ECU. Dla całej UE jest to 52 proc., natomiast w krajach „Piętnastki” jest to 36 proc.

Jak na wynikające z tego wyzwania odpowiada Wspólna Polityka Rolna? Rolnictwo unijne jest mocno regulowane, narzędziem jest WPR.

- Komisja przedstawiła propozycje finansowe, które zakładają, że kwoty na WPR nie zmienią się w nowym okresie programowania w stosunku do roku 2013. Nie zmienią się w liczbach bezwzględnych, co oznacza, że będzie ich realnie mniej.

Jest prawie pewne, że ta kwota zostanie jeszcze obniżona.

- Największą pozycję stanowi filar pierwszy – 317 mld euro. Pieniądze te zostały podzielone między państwa członkowskie nie w oparciu o potrzeby, lecz w oparciu o kryteria historyczne, co powoduje, że - takim miernikiem jest średnie wsparcie na hektar – te różnice w państwach członkowskich docelowo w 2020 nadal będą bardzo duże - stwierdził Zagórski.

Zapowiadane „wyrównanie” to według Komisji Europejskiej zmniejszenie różnicy o 1/3 dla tych państw, dla których średnia płatność wynosi mniej niż 90 proc.

- Komisja tłumaczy to, że jest to tylko pół prawdy, bo jeśli porównamy wydatki na drugi filar, to w Polsce będzie to 320 euro na hektar, ale trzeba pamiętać, że są to zupełnie różne pieniądze, chociaż – jak mówi się o polityce glebowej – musimy pamiętać, że w II filarze mamy ONW. Rozwiązania te powinny być inaczej skonstruowane, ale propozycje nie idą w tym kierunku.

Inaczej też niż można by się było spodziewać z punktu widzenia możliwości rozwojowych, gospodarstwa największe nie mogą liczyć na wsparcie – jest ono ograniczane dla największych.

- Dopłaty bezpośrednie w Polsce  w wyniku tej reformy w ogóle się nie zmienią na końcu okresu programowania, przejściowo spadną, już  w 2013 r. będą średnio mniejsze o kilkanaście euro na hektar i będą stopniowo rosły do poziomu z roku 2010, więc zmieni nam się niewiele – jeśli w ogóle - mówił Zagórski.

- Komisja Europejska, odpowiadając na potrzeby rolnictwa, zaproponowała nowy model płatności bezpośrednich, który składa się – w ramach uproszczenia oczywiście – aż z sześciu elementów, i jest to wszystko w pierwszym filarze. A więc premia dla młodych rolników; takie ONW-bis, czyli nie w drugim filarze, ale w pierwszym; wsparcie do produkcji; uproszczony system dla małych gospodarstw i „greening” oraz płatność podstawowa, która jest wtedy, jak podzielimy pieniądze na całą resztę.

Zalewski podkreślił, że propozycja unijna nie zakłada, że będzie tak samo dla wszystkich także jeśli chodzi o młodego rolnika.  W Czechach młody rolnik na 100-hektarowe gospodarstwo dostanie ok. 4500 euro, a w Polsce 1300.

System dla drobnych gospodarstw uznał za bardzo szkodliwy, bo oferuje pieniądze „za nic”. Tak naprawdę można nie uprawiać ziemi – tych rolników nikt nie będzie kontrolował.

Grozi nam konserwacja struktury agrarnej, zamiast jej zmiany, i generowanie stagnacji w tych gospodarstwach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • ukasz 2012-05-18 15:11:24
    rolnik ciebie pierwszego zlikwiduja za to ze pyskujesz i reszte tez zostaną bambry co gnojówkę pod nosem bam beda wylewac jak bedziecie robic grila
  • arszczecin 2012-05-18 14:41:52
    paweł, na 100% wielkopolska , co? ile numerów ma twoja miejscowość? u mnie na 56 numerów jest 5 rolników, z tego 3 ekologów (100 % trawy, 1 cały rok za granicą) . plus 2 którzy mają ziemię, uprawiają ja ale żyją z renty babci matki dziadka wujka, plon marny, pojęcia brak. czyli na 56 nr. jest 2 prawdziwych.
  • pawel 2012-05-18 13:22:39
    Jedno to mali rolnicy ktorzy naprawde pracuja na tej ziemii , a drudzy - to pseudorolnicy , ktorzy juz dawno swojej ziemii nie uprawiaja-dali w cicha dzierzawe a sami robia na czarno a korzystaja ze wszelkich dobrodziejstw systemu . u mnie na wsi "rolnikow" jest okolo 40 , a uprawiajacych ziemie kolo 15.
  • jarki 2012-05-18 12:19:21
    lepszy mały rolnik niż bezrobotny
    bezrobocie = patologia społeczna
  • rolnik 2012-05-18 10:18:38
    zlikwiduj swoje po co masz gnić przenieś się do warszawy i masz życie jak w madrycie,a to że ktoś ma 10 ha i z tego żyje ,utrzymuje rodzinę ,płaci podatki i nie siedzi w opiece to waszym zdaniem powinni przestać istnieć i za kromkę chleba iść robić do baora [parcha]tak
  • ukasz 2012-05-18 09:47:28
    powini małe gospodarstwa polikwidować sam mam małe i powiem tak to wyjdzie nam na dobre przynajmniej zaczniemy zyc a nie gnic
  • rolnik 2012-05-18 09:02:52
    w pierwszej kolejności padną baory ,a mali jakoś sobie poradzą i tak ma być co za dużo to nie zdrowo
  • Tom 2012-05-18 07:55:28
    Mali rolnicy powinni przestać istnieć a przyznawanie im szczególnych dopłat i wyłączenie spod kontroli jest chorym pomysłem, zresztą jak cała UE.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!