- Wedle danych z ostatniego spisu powszechnego w Polsce wynika, że mieliśmy 2280 tys. gospodarstw rolnych, w tym milion gospodarstw, które prowadziły produkcję zwierzęcą – wyjaśniał w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiceminister Kazimierz Plocke. - Dane z tego spisu pokazują również, że najwięcej inwestycji w biogazownie rolnicze mogłoby potencjalnie powstać właśnie na obszarze energetyki prosumenckiej. Odpowiednie warunki do budowy mikrobiogazowni mają te gospodarstwa, gdzie jest odpowiednia obsada zwierząt, zapewniająca surowiec do produkcji biogazu i jest także zabezpieczona powierzchnia użytków rolnych dla zagospodarowania produktu pofermentacyjnego. Z szacunków ekspertów wynika, że z gospodarstw o ogólnej liczbie 2280 tys. tylko 9,5 tys. spełnia te standardy. W przypadku małych biogazowni o mocy 40-200 kW odpowiednie warunki posiada około 4400 gospodarstw rolnych w Polsce, a w przypadku biogazowni rolniczych o mocy powyżej 200 kW – 700 gospodarstw.

W listopadzie 2013  r. funkcjonowało 40 biogazowni rolniczych, wpisanych do rejestru prezesa Agencji Rynku Rolnego.

W Polsce ponad 90  proc. produkowanej energii ze źródeł odnawialnych pochodzi z biomasy, w tym udział biomasy pochodzenia rolniczego jest marginalny – czytamy na stronie Ministerstwa Rolnictwa.

Przyjęty w 2009 roku rządowy program „Innowacyjna Energetyka – Rolnictwo Energetyczne” zakłada:

„Sukcesywne wdrażanie programu powinno doprowadzić do utworzenia do 2020 roku średnio jednej biogazowni rolniczej w każdej gminie wykorzystującej biomasę pochodzenia rolniczego, przy założeniu posiadania przez gminę odpowiednich warunków do uruchomienia takiego przedsięwzięcia.”

PROW 2007-2013 zakładał możliwość uzyskania wsparcia na energetykę prosumencką w ramach działania „Różnicowanie działalności w kierunku nierolniczym”.

Jak wyjaśnił wiceminister Kazimierz Plocke, w roku 2011 przeprowadzono nabór wniosków na finansowe wsparcie tych inwestycji. - Wpłynęło 176 wniosków na ogólną kwotę 88 mln zł. Jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe, były to instalacje, które mogły być dofinansowane do 40kW. Po analizie tych wniosków do tej pory podpisano dwa, pięć jest w ocenie merytorycznej i stwarzają one szansę na realizację tych inwestycji.

Małe wykorzystanie dostępnych środków jest uzasadnione:

- Otóż tak niski poziom wynika z faktu załamania się rynku świadectw pochodzenia, który zapewniał wsparcie dla tej energii, wytwarzanej właśnie z odnawialnych źródeł energii. Wahania rynkowe także spowodowały odpowiednią reakcję banków na rynku, które również zostały zniechęcone do kredytowania tych inwestycji.

Podobał się artykuł? Podziel się!