Poseł Zbigniew Kużmiuk tak oto dociekał w Sejmie, jaki budżet na rolnictwo jest celem dla naszych negocjatorów:

- Otóż na politykę spójności, nim zaczęły się negocjacje, w kopercie było 80 mld euro - wyliczał.-  Licząc nawet po kursie 4 zł za jedno euro, to daje 320 mld zł, a nie 300. Pan premier mówił tutaj o 300 mld. Rozumiem, że te 100 mld jest związane ze wspólną polityką rolną, ale licząc na skróty, 21 mld euro – dopłaty bezpośrednie, 14 mld – w drugim filarze to już jest 140 mld zł. A jeżeli mówimy jeszcze o wyrównaniu dopłat, o których pan premier wspomniał, to jest 1 mld euro rocznie, czyli 7 mld, to jest 28 mld zł. A więc powinno być 168 mld zł na rolnictwo, a pan premier mówił tylko o 100 mld. To o czym my mówimy? Wygląda na to, że zaczynamy negocjacje na kolanach. Powinno być, jeszcze raz, 320 mld na politykę spójności i 168 mld na rolnictwo. Druga sprawa. Proszę państwa, przecież my zapłacimy 35 mld euro składki, a pani minister Bieńkowska doskonale wie, że z każdego euro, które do nas trafia, przynajmniej 60–70 eurocentów trafia do Niemców, do Francuzów itd. Dlaczego ciągle jesteśmy na kolanach? Oni rzeczywiście dają nam pieniądze na swój rozwój. Czy my o tym nie wiemy? Czy nie wie o tym pan premier? Na kolanach będzie prosił o 300 i o 100 mld?

Stanowiska Polski nie był pewien także poseł Romuald Ajchler:

- Bardzo wnikliwie wsłuchałem się w wypowiedź byłego ministra pana Marka Sawickiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego, odpowiedzialnego do niedawna za sprawy rolnictwa, który dużą część swojej wypowiedzi poświęcił wyrównywaniu dopłat. Muszę powiedzieć, panie ministrze, panie premierze, że SLD nie zgadza się z perspektywą wyrównywania dopłat do 2020 r., bo oprócz tej wiedzy, którą uzyskaliśmy z tej mównicy, mamy również wiedzę pochodzącą z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Panie premierze, jest jeszcze szansa, aby wyrównywanie dopłat nastąpiło od 2014 r., ale wymaga to pańskiego zaangażowania w negocjacje, wymaga także, panie ministrze Sikorski, pańskiego zaangażowania w te sprawy, dlatego że do tej pory minister rolnictwa w sprawach (Dzwonek) wyrównywania dopłat był osamotniony, a mówimy przecież, panie premierze, o 100 mld zł, które albo wpłyną do polskiego rolnictwa, a poprzez to 50 mld do budżetu państwa w formie różnych podatków, albo nie wpłyną. Chcę zapytać, panie premierze, panie ministrze, jakie są szanse, aby te 100 mld, przed chwilą wspomniane, wpłynęło do polskich rolników i czy w kwocie 400 mld, o których pan mówił w swoim wystąpieniu, jest 100 mld, które przeznaczycie państwo na wyrównywanie dopłat i likwidację tej nierówności, która występuje pomiędzy Polską a innymi krajami Unii Europejskiej, w tym krajami starej piętnastki?