- Rolnicy polscy przyjmują z zadowoleniem kompromis, który przybliża nam możliwość korzystania ze środków finansowych, ale są niezadowoleni ze względu na to, że oczekiwali równych płatności  po roku 2013 – mówił senator Jerzy Chróścikowski podczas wspólnego posiedzenia senackiej i sejmowej Komisji Rolnictwa z udziałem unijnego komisarza rolnictwa Daciana Ciolosa. – Rolnicy oczekiwali równego traktowania, konkurencyjności – a tej nadal w UE nie ma. Polityka unijna nakłada coraz więcej ciężarów, a środków finansowych w obecnej perspektywie jest mniej niż w poprzedniej – podkreślił. Rolnicy polscy są zatem zaniepokojeni, czy dadzą radę sprostać tej nierównej  konkurencyjności.

Posłowie i senatorowie pytali unijnego komisarza o możliwość uzupełniania dopłat bezpośrednich ze środków krajowych i przesunięć środków między filarami.

Komisarz Ciolos podkreślił, że przyjęte porozumienie w zakresie WPR jest kompromisem, jaki mógł być zawarty w sytuacji kryzysu unijnych finansów. Przedstawiciele rządów walczyli o fundusze spójności bardziej niż o środki na rolnictwo. Jest coraz więcej możliwości pozostawionych do decyzji poszczególnych państw, aby mogły one reagować lepiej na specyficzne potrzeby.

- W drugim filarze jest zestaw narzędzi do zarządzania ryzykiem, każde państwo członkowskie będzie mogło zadecydować, czy zaprojektować takie możliwości – uzupełniał Jerzy Plewa, dyrektor DG AGRI Komisji Europejskiej. – Będzie możliwość wsparcia dochodów rolników, którzy ucierpieli na skutek klęsk żywiołowych, jak również będzie dopłata do ubezpieczeń rolniczych.

A co w przypadku zmniejszenia dopłat w sytuacji ogłoszonej dyscypliny finansowej? Komisja rolnictwa - i komisarz Ciolos - chciała zwolnienia z dyscypliny budżetowej gospodarstw, które mają dopłaty poniżej 5 tys. euro. Parlament nie zajął w tej kwestii stanowiska, a w Radzie Ministrów głosy były podzielone. Przyjęto kompromisowe stanowisko: jeśli dyscyplina finansowa będzie wprowadzona, będzie dotyczyła gospodarstw otrzymujących powyżej 2 tys. euro. – Około 40 proc. gospodarstw w Polsce będzie wyłączonych z tej dyscypliny finansowej, jeśli dyscyplina będzie wprowadzona – podkreślał Jerzy Plewa.

- Pomiędzy I i II filarem jest możliwość przesunięcia do 25 proc. środków, ale decyzja należy do państwa – mówił Plewa. Podkreślił, że sprawa zazielenienia będzie dotyczyła tylko niewielu polskich gospodarstw.