- Jest przygotowany cały program dla małych gospodarstw. Omawialiśmy ten temat na sejmiku w Krakowie, była to bardzo ciekawa, merytoryczna dyskusja z udziałem naukowców. Przewidujemy jeszcze jedno spotkanie konsultacyjne, właśnie w tym rejonie, jeśli chodzi o wszystkie te województwa. Bardzo proszę o włączenie się w tę debatę, jest czas konsultacji. Czekamy na dobre propozycje, bo trzeba te środki, o które się sprzeczamy, dobrze podzielić. Nie będzie łatwo dostępnych środków. Teraz mądrość będzie polegała na tym, żeby te środki, które mogą być większe w nowej perspektywie, lepiej i umiejętniej wykorzystać na takie programy, które będą związane szczególnie z ekologią, środowiskiem, produkcją zwierzęcą.

Minister zapowiedział pomoc inwestycyjną, która będzie zmierzać do uaktywnienia małych gospodarstw.

- Jak będzie działał program, jak wykorzystać te parę hektarów, jak wprowadzić tam produkcję zwierzęcą, uaktywnić ją na łąkach, na pastwiskach? Będzie można uzyskać dofinansowanie do działalności inwestycyjnej. Bo jest to potencjał, który absolutnie należy wykorzystać.

Minister przypomniał korzystne dla małych gospodarstw wyłączenia z redukcji dopłat bezpośrednich mniejszych niż 2 tys. euro i możliwość skorzystania z uproszczonego systemu w nowej unijnej perspektywie budżetowej.

Podkreślił konieczność łączenia się małych gospodarstw w grupy i spółdzielnie.

- Jeżeli chodzi o małe gospodarstwa, muszą być one zorganizowane w tych formach, o których mówiłem. Trzeba wrócić do dobrej tradycji spółdzielczości. Spółdzielczość służy szczególnie tym, którzy mają mniejszy potencjał, mniejsze kapitały. My nie rozwiązujemy problemów w tym zakresie, natomiast w ministerstwie powołaliśmy wydział do spraw spółdzielczości. Jeden z jego celów stanowi przygotowanie kadr, szkół rolniczych. Wszystkie instytucje, które są związane z resortem rolnictwa, wiedzą, że mają wspierać sektor spółdzielczy. Jest to bardzo ważne, tu znajdują się największe rezerwy.