- Oczywiście powinniśmy się odwołać - powiedział Kalemba dziennikarzom. Jego zdaniem kara byłaby nieadekwatna do naruszeń, jakie miały miejsce.

Kalemba zaznaczył, że decyzję o złożeniu odwołania podejmie jednak minister spraw zagranicznych po dokonaniu analizy kosztów sprawy i szans na jej wygranie. Ministerstwo rolnictwa przygotowuje merytoryczne uzasadnienie ewentualnego odwołania.

Według ministra KE, domagając się zwrotu części funduszy na dopłaty bezpośrednie, nie zarzucała Polsce, że rolnicy otrzymali dopłaty niesłusznie. Zarzuty Komisji dotyczyły głównie błędów w identyfikacji działek rolnych.

- Przy obecnych kłopotach (finansowych - PAP) instytucje UE szukają źródeł, gdzie można uzyskać środki finansowe. Kontrole prowadzone są szczególnie w dużych państwach, gdzie są duże kwoty do odzyskania - ocenił Kalemba.

Pod koniec lutego sąd UE oddalił skargę Polski przeciw decyzji KE z 2010 r., kwestionującą zadeklarowane przez Polskę wydatki na dopłaty bezpośrednie na kwotę 400 mln zł w latach 2005-2007.

Kontrola, przeprowadzona przez Komisję w 2006 r. w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim wykazała nieprawidłowości we wdrażaniu przez Polskę systemu jednolitej płatności obszarowej i uzupełniających krajowych płatności bezpośrednich oraz środków rozwoju obszarów wiejskich powiązanych z powierzchniami gruntów rolnych.

Audytorzy KE wykryli błędy we wdrożonym przez Polskę skomputeryzowanym systemie informacji geograficznych LPIS-GIS. Stwierdzili, że system ten nie był zaktualizowany w odniesieniu do pewnej liczby działek, zawierał błędy, luki i rozbieżności, a wynikające z niego dane często nie odpowiadały rzeczywistości.

Polska broniła się, twierdząc, że system LPIS-GIS jest funkcjonalny, precyzyjny, wiarygodny i aktualny, a Komisja była regularnie informowana o programie budowy i modernizacji LPIS-GIS. Zarzuty Komisji dotyczyły pięciu działek, niesłusznie uznanych za grunty rolne, na ogółem 60 skontrolowanych działek - zwracały uwagę polskie władze.

Unijny Sąd oddalił jednak polską skargę. Przypomniał, że zarządzanie finansowaniem europejskich funduszy rolnych spoczywa głównie na administracjach poszczególnych państw UE - to one mają czuwać nad ścisłym przestrzeganiem przepisów unijnych. Zdaniem Sądu na podstawie stwierdzonych błędów, braków i niezgodności Komisja miała prawo uznać, że polski system LPIS-GIS nie gwarantował, iż wypłata unijnej pomocy odbywała się w prawidłowy sposób. W tej sytuacji Komisja miała prawo zastosować korektę finansową - uznał Sąd.

Podobał się artykuł? Podziel się!