Komisja Rolnictwa PE opowiedziała się za utrzymaniem w budżecie UE po 2013 r. wydatków na rolnictwo na obecnym poziomie. - Jesteśmy realistyczni i nie prosimy o więcej - tłumaczył niemiecki sprawozdawca PE chce też "sprawiedliwszych", ale nie równych dopłat w UE.

Sprawozdawcą raportu jest niemiecki eurodeputowany Albert Dess.

PE proponuje "stopniowe" odchodzenie od kryteriów historycznych, które doprowadziły do rozbieżności. Najwięcej, bo ponad 500 euro na hektar, otrzymują rolnicy w Grecji i na Malcie, najmniej na Łotwie: 83 euro. W Polsce - średnio 200 euro, nieco więcej niż w Hiszpanii i Portugalii, we Francji ok. 250, w Niemczech ponad 300. "W przyszłości każdy kraj UE powinien otrzymać minimalny procent średniej płatności UE" - postulują.

- Udało nam się złożyć poprawki do raportu, co nie było proste, bo wymagało zebrania 40 podpisów europosłów - powiedział Jarosław Kalinowski.

- Wiem, że oddzielenie płatności bezpośrednich od produkcji jest przesądzone - dodał.

Poprawki Kalinowskiego odnoszą się do kluczowych postanowień w raporcie Dessa.

Pierwsza z nich dotyczy utrzymania systemu SAPS w płatnościach do gruntów rolnych. Druga mówi o sprawiedliwych dopłatach dla państw UE, a nie tylko sprawiedliwszych.

- Kolejna poprawka wprowadza zapis, mówiący o tym, żeby nie było różnic w wysokości wsparcia, a nie jak proponuje Dess - „dążymy do systemu wsparcia, żeby nie było dużych różnic" - podsumował Kalinowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!