Trudności w sektorach wieprzowiny, mlecznym i owocowo-warzywnym były jednym z tematów poniedziałkowego spotkania unijnych ministrów odpowiedzialnych za rolnictwo. KE, która we wrześniu przedstawiła pakiet pomocowy o wartości 500 mln euro, początkowo nie chciała wychodzić z nowymi propozycjami, jednak pod presją państw członkowskich zmieniła podejście.

Sprawująca przewodnictwo w Radzie UE Holandia zebrała od krajów unijnych propozycje ponad 100 inicjatyw, które mają pomóc rolnikom. Chodzi m.in. o wsparcie dla producentów, którzy dobrowolnie ograniczą produkcję mleka, przedłużenie dopłat do przechowywania mięsa czy mleka w proszku, a także elastyczność w sprawie egzekwowania kar nakładanych na rolników.

Unijny komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan zgodził się na wprowadzenie w życie niektórych pomysłów, jakie do Brukseli nadesłały europejskie stolice. Jak wynika z komunikatu KE, Komisja zamierza np. czasowo akceptować wspieranie przez państwa członkowskie indywidualnych gospodarstw kwotą do 15 tys. euro rocznie.

KE rozważa też przedłużenie działań dotyczących sektora owocowo-warzywnego, które wygasają z końcem czerwca. Chodzi o rekompensaty za wycofywanie tych produktów z rynku, co dla naszych producentów, którzy ucierpieli z powodu rosyjskigo embarga, stanowi realną pomoc. Polska jest największym producentem i eksporterem jabłek w Europie, a Rosja była kluczowym klientem naszych sadowników.

Na ograniczony czas Komisja chce też umożliwić organizacjom producenckim czy spółdzielniom działającym w sektorze mleczarskim zawieranie dobrowolnych porozumień dotyczących produkcji i dostaw. Dzięki temu ograniczona miałaby zostać podaż na rynku, a co za tym idzie wzrosłyby również ceny. Komisja uznała, że w obecnych okolicznościach są warunki, aby zastosować artykuł rozporządzenia o wspólnej organizacji rynków rolnych w tej sprawie. To precedens, ponieważ do tej pory nie wykorzystywano tego ustanowionego w 2013 r. narzędzia.

KE zapowiedziała też zwiększenie pułapów, jeśli chodzi o interwencyjny skup odtłuszczonego mleka w proszku i masła. Limity zostaną zwiększone odpowiednio do 218 tys. ton (ze 109) oraz 100 tys. ton (z 60 tys.).