W ramach obecnych ram finansowych na lata 2007-2013, Komisja Europejska posiadała budżet kryzysowy w postaci 300 mln euro. Skorzystała z niego podczas wybuchu epidemii E. coli w ubiegłym roku, kiedy to wypłacono odszkodowania producentom owoców i warzyw dotkniętym przez kryzys, bez konieczności uruchamiania dodatkowych funduszy w ramach WPR.

Oprócz rezerwy kryzysowej, która będzie musiała być wygospodarowana z budżetu, pewna część środków przeznaczona zostanie na dokończenie mechanizmu stopniowego wprowadzania (phasing-in): w przyszłym roku w przypadku 10 krajów członkowskich (które przystąpiły do Unii Europejskiej 1 maja 2004 r.) oraz w 2017 roku w przypadku Bułgarii i Rumunii.

Po negocjacjach budżetowych okazało się, że rezerwa na lata 2014-2020 jest na tyle mała, że prawdopodobne są kolejne cięcia w płatnościach bezpośrednich. Komisja Europejska będzie zmuszona uruchomić mechanizm tzw. dyscypliny finansowej na przyszły rok, aby zabezpieczyć środki na nieprzewidziane sytuacje kryzysowe.

Jak na razie KE powstrzymuje się od komentowania takiej możliwości, jednak propozycje ewentualnego wdrożenia dyscypliny finansowej będą musiały być przedstawione do kwietnia br.