Niebezpieczny dla trzody chlewnej wirus afrykańskiego pomoru świń (ASF) został wykryty 24 stycznia u dwóch padłych dzików na Litwie przy granicy z Białorusią. W związku z tym Rosja w praktyce zakazała importu wieprzowiny z całej UE. W poniedziałek 17 lutego z kolei polski Główny Lekarz Weterynarii potwierdził wykrycie wirusa ASF u padłego dzika w gminie Szudziałowo (woj. podlaskie). Wirus ASF nie jest groźny dla człowieka, choroba nie przenosi się na ludzi.

W poniedziałek wieczorem na wniosek Polski i Litwy ministrowie rolnictwa państw UE omawiali w Brukseli konsekwencje przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) oraz wprowadzonego w związku z tym przez Rosję zakazu importu wieprzowiny z całej Unii. Minister rolnictwa Stanisław Kalemba zapowiadał, że Polska i Litwa poruszą temat rekompensat w obecności komisarzy UE ds. zdrowia i ds. rolnictwa.

- Straty są u rolników, bo ceny spadają. Nie ma takiego zapotrzebowania (...) i firmy, które eksportowały do Federacji Rosyjskiej też ponoszą straty. Zaczyna się problem ze sprzedażą prosiąt. Sygnalizujemy sprawę, że Komisja Europejska powinna się włączyć w ograniczanie tych strat. My to szacujemy, decyzje będą na pewno później - mówił polskim dziennikarzom w przerwie spotkania ministrów Kalemba.

- Wnosimy ten temat, żeby zainteresować Komisję. Ja nie liczę dzisiaj na to, że komisarz czy Komisja Europejska powiedzą, ile wypłacą środków. My codziennie te straty liczymy i szacujemy, że ok. 5-6 tysięcy ton naszych produktów wieprzowiny nie przekracza wschodniej granicy (na dobę) - dodał. - Uważam, że są odpowiednie mechanizmy, fundusze rezerwowe, dlatego z Litwą wprowadzamy ten temat dzisiaj na porządek obrad, gdzie będzie dwóch komisarzy - tłumaczył minister.

Przypomniał, że rolnicy otrzymali odszkodowania za straty poniesione w związku z falą zakażeń bakterią Ecoli. W związku z tą epidemią Polska otrzymała na rekompensaty dla rolników w 2011 r. 46 mln euro; wnioskowała do KE o ok. 81 mln euro.

Kalemba zastrzegł, że nie może na razie podać, jakie będą polskie straty związane z rosyjskim embargiem na skutek ASF. Podkreślił, że sprawy finansowe są zawsze trudne, "a tak trudnej sytuacji w budżecie Unii jak obecnie jeszcze nie było", ale to nie zwalnia KE od szukania rekompensat.