- Wnioski o dopłaty bezpośrednie składają pseudorolnicy – alarmuje czytelnik. - Nie spełniają wymogów utrzymania ziemi w dobrej kulturze, nikt się nie interesuje, za co biorą pieniądze. Ta zachłanność mnie przeraża.

Czytelnika poruszył fakt pobierania dopłat za ziemię będącą własnością wspólnoty gruntowej w Górze Kalwarii. Wspólnota ma zamiar sprzedać grunt, szuka kupca, tymczasem ziemia leży – rośnie na niej trawa, nie koszona, nie zbierana. Ale jednolita płatność obszarowa leci – do jednej kieszeni, chociaż wspólnota gruntowa liczy ok. 100 członków.

- Nie koszą, nie zbierają, to dopłata się nie należy – mówi czytelnik nam, a i 3 tygodnie temu napisał to w piśmie do biura ARiMR w Górze Kalwarii.

- Przekazaliśmy sprawę do Mazowieckiego Oddziału Regionalnego – mówi Marek Jaskółowski, pracownik tego biura. – Trzeba czekać, co zadecydują.

Nie udało się nam dowiedzieć, czy i co zdecydowali – Oddział Mazowiecki nie udziela informacji, odsyła do centrali. A w centrali wiadomo – musi potrwać. Poinformujemy czytelników, jaka decyzja została podjęta w tej sprawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!