W tym roku rolnicy już po raz piąty będą wypełniać wnioski o dopłaty obszarowe. Nie da się jednak tego zrobić bez wcześniejszego przeszkolenia.

Katarzyna Jarosz, wieś Jeziorna – „Jest utrudniony wniosek. Staramy się przychodzić na szkolenia, które organizuje nam gmina, które są bardzo dobre choć i tak dużo się nie zapamięta z tylu godzin posiedzeń tak, że korzystamy z pomocy osób, które są tu uprawnione.”

Zdaniem rolników wprowadzone zmiany we wniosku nie poszły w tym kierunku, którego oczekiwali. Dokumenty powinny być upraszczane a jest odwrotnie.

Marek Świniarski, wieś Romanów – „Gdyby to było z roku na rok utrzymywane te same zasady i przepisy podejrzewam, że rolnik każdy by się wdrożył i byłby w stanie z roku na rok to sobie prowadzić czy wypełniać wnioski.”

Według Agencji Restrukturyzacji, zmiany wynikają z przepisów unijnych i nie zawsze muszą iść w kierunku ułatwienia. Dokładnie chodzi o deklarację działki rolnej. W tym roku rolnik ma obowiązek zaznaczyć odrębnie na wniosku każdy rodzaj płatności.

Robert Pośnik, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „Czyli jeżeli stara się o JPO wskazuje tylko JPO, jeżeli stara się na działce ewidencyjnej o płatności uzupełniające wskazuje w odrębnej linii wniosku, że również stara się o płatność uzupełniającą.”

Utrudnienie niewielkie a korzyści mogą być z tego bardzo duże.

Robert Pośnik, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „Zmiana ta jestem pewny wpłynie pozytywnie na możliwości deklaracji powierzchni w poszczególnych gospodarstwach, jeśli chodzi o rolnictwo w skali całego kraju.”

Do tej pory Agencja Restrukturyzacji wysłała do rolników ponad milion tak zwanych wniosków spersonalizowanych. Dokumenty rolnicy będą mogli składać już od 15 marca. Niestety wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie będzie można ich dostarczać w formie elektronicznej a tylko papierowej. Powód – zbyt mała liczba rolników zgłosiła taką chęć w ub. r.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes