Gminy korzystają przede wszystkim z Leadera ponieważ, ułatwia ona prowadzenie takich działań jak: odnowa i rozwój wsi, tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw, różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej i tak ważne dla nas małe projekty.

- Idea LGD polegała przecież przede wszystkim na tym, że miała to być inicjatywa oddolna mieszkańców wsi, a biuro LGD takim zbiorczym bankiem pomysłów ludzi działających na „samym dole”, czyli sołtysów, OSP, kół gospodyń wiejskich czy też innych organizacji pozarządowych działających na terenach wiejskich. I to właśnie do nich były głównie skierowane małe projekty, które miały być siłą napędową Leadera w Polsce - informuje przedstawiciel LGD „Zielony Wierzchołek Śląska”.

Niektóre LGD pozyskały na swoje przedsięwzięcia od kilku do kilkunastu milionów złotych. - Natomiast minusem, i to najbardziej uciążliwym dla nas jako Lokalnej Grupy Działania, jak i społeczności lokalnej, jest ocena wniosków i długi okres oczekiwania na refundację środków finansowych. To jest niedopuszczalne, aby rolnicy czekali na zwrot wydanych pieniędzy około roku - dodaje przedstawicielka LGD „Ziemia Przemyska”.

Aby LGD były w pełni usatysfakcjonowane współpraca z Krajową Siecią Obszarów Wiejskich jest obowiązkowa. LGD razem z KSOW organizują szkolenia, konferencje oraz zachęcają do korzystania z PROW. 

Podobał się artykuł? Podziel się!