Lista rolników korzystających z zasobnej kasy UE w ramach wspólnej polityki rolnej zawsze była pilnie strzeżona. Pod naciskiem opinii publicznej Komisja Europejska zmusiła państwa członkowskie do odtajnienia informacji. Na internetowej stronie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zamieszczona jest lista beneficjentów polityki rolnej UE.

W Polsce dane o unijnej pomocy dla rolników budzą wielkie emocje. Ta grupa społeczna korzysta z wielu przywilejów podatkowych, a dopłaty obszarowe są całkowicie nieopodatkowane i nie podlegają egzekucji komorniczej.

Najbogatszy rolnik Henryk Stokłosa dostał w ubiegłym roku 3,7 mln zł. Andrzej Lepper miał tylko 22 tys. zł, ale jego syn Tomasz - 128 tys. zł, a córka Małgorzata - prawie 20 tys. zł.

Na liście dziesięciu najszczodrzej obdarowanych dotacjami unijnymi znajdują się, oprócz Henryka Stokłosy, same przedsiębiorstwa. Parafie kościelne otrzymały z ogólnej sumy 8 mld zł tylko 1,8 mln zł, a nadleśnictwa niecałe 5 mln zł.

Wśród polityków beneficjentów dopłat rolnych z UE "Rz" wymienia: 258,8, tys. zł - Mirosław Koźlakiewicz (PO); 255,7 tys. zł - Wojciech Mojzesowicz (PiS) z rodziną; 127,2 tys. zł - Lukasz Abgarowicz (PO); 63,3 tys. zł - Andrzej Grzesik (Samoobrona), 41,2 tys. zł - Mieczysław Aszkiełowicz (Samoobrona); 15,9 tys. zł - Waldemar pawlak (PSL).

Źródło: PAP