W regionie do otrzymania tych płatności uprawnionych jest prawie ok. 19,8 tys. rolników - poinformowała Wioletta Wesołowska z lubuskiego oddziału ARiMR.

Z tytułu wypłat ONW za 2011 r. (obszary o niekorzystnych warunkach gospodarowania) dopłaty otrzyma 16,6 tys. rolników. Pieniądze przekazano dotychczas prawie 14,5 tys. (ok. 90 proc.) z nich - łącznie ok. 36 mln zł.

Wszyscy rolnicy w województwie lubuskim uprawnieni do otrzymania dopłat bezpośrednich i ONW otrzymają pieniądze do 30 czerwca br.

- Najwyższa płatność dla jednego rolnika wyniosła w naszym regionie ponad 3,5 mln zł - powiedziała Wesołowska.

W Lubuskiem maleje liczba wniosków o dopłaty bezpośrednie, co wynika z konsolidacji i powiększania gospodarstw. Według danych oddziału ARiMR w Zielonej Górze średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego w 2011 roku wynosiła w regionie prawie 21 ha, a dominującą była produkcja roślinna.

Kontrole zgodności danych we wnioskach wykazały, że nieprawidłowości najczęściej dotyczą zawyżania powierzchni, braku koszenia łąk w terminie czy braku wypasu zwierząt na pastwiskach.

Według Wesołowskiej, rolnicy starają się wnioski wypełniać rzetelnie, ale błędy jeszcze występują.

- Analizując kampanie kontrolne na przestrzeni kilku lat należy stwierdzić dużą poprawę w wypełnianiu wniosków. Obecnie ok. 30-40 proc. wniosków wymaga poprawek i wyjaśnień, ale tylko dla 5 do 8 proc. spraw ma to wpływ na wysokość płatności - dodała Wesołowska.

Wiosną 2011 roku wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich złożyło 1,36 mln polskich rolników. W Polsce złożono najwięcej wniosków o dopłaty spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, a na dopłaty w naszym kraju przewidziano ok. 14,3 mld zł, z czego 80 proc. pochodzi z budżetu UE, a pozostałe 20 proc. sfinansowane zostanie z budżetu krajowego.

Wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich należy składać w biurach powiatowych ARiMR w okresie od 15 marca do 15 maja, chyba, że któryś z tych dni jest ustawowo wolnym od pracy, wtedy termin przyjmowania wniosków o przyznanie dopłat bezpośrednich, zostaje przesunięty, tak by uwzględnić taki przypadek.

Wnioski można składać również przez kolejne 25 dni po tym terminie, lecz wtedy należne dopłaty są obniżane o 1 proc. za każdy roboczy dzień spóźnienia.