- Uważamy, że embargo ma charakter polityczny, dlatego chcielibyśmy, aby ci, którzy do niego doprowadzili, ponieśli odpowiedzialność - mówi poseł Maliszewski.

- Liczymy na to, że rekompensaty pozwolą większości producentów uzyskać ekwiwalent finansowy, który pozwoli tym gospodarstwom przetrwać do następnego sezonu - dodaje.

Prezes Związku Sadowników RP uważa, że zarówno zaproponowana kwota rekompensat, jak i szczegółowe warunki są niewystarczające. Jego zdaniem, trzeba zmienić warunki unijnego rozporządzenia.

- Unijny budżet - 125 mln euro skierowanych do producentów i owoców, i warzyw z całej UE - jest za mały. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Polska zanotowała eksport do Federacji rosyjskiej na kwotę 400 mln euro. Ten rok zapowiadał się o wiele lepiej - mówi Mirosław Maliszewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!