Wczoraj w Luksemburgu ministrowie rolnictwa UE rozmawiali o kryzysie na rynku mleka. w niektórych krajach Unii Europejskiej ceny mleka spadły o ponad 30 procent.

- Te 280 mln euro to wszystko, co mam. Nie mam konta w Szwajcarii - wyjasniła żartobliwie komisarz nagabywana o 300 mln euro.

Obradom towarzyszy znowu protest rolników. Cała dzielnica została zablokowana przez policję, sparaliżowana była spora część miasta. Rolnicy domagali się zmniejszenia limitów produkcji.

Tymczasem szwedzkie przewodnictwo w Unii Europejskiej opowiedziało się przeciwko pomysłowi Francji i Niemiec, by w odpowiedzi na kryzys na rynku mleczarskim zwiększyć regulację tego sektora rolnego.

Francja i Niemcy proponują zawieszenie podnoszenia limitów produkcji mleka, które mają doprowadzić do liberalizacji w roku 2015. 

Nadal realny pozostaje skup interwencyjny masła i odłuszczonego mleka w proszku, dopłaty do prywatnego magazynowania masła oraz refundacje eksportowe na niektóre produkty mleczne aż do 2011 roku. 

Nowe fundusze, o których rozawiano wczoraj zostaną rodzielone pomiędzy kraje członkowskie, biorąc pod uwagę wielkość produkcji. Polska jest na szóstym miejscu w tej klasyfikacji więc napewno korzyść będzie odczuwalna. - Jednak nie wcześniej niż w kwartał od wprowadzenia pomocy - podkreśla Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!