Ograniczenie wpływu regionów i centralizacja systemu wdrażania środków unijnych to - zdaniem marszałków województw - główny cel zapowiadanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmian kompetencji w zakresie wdrażania PROW na lata 2014-2020.

- Z niepokojem przyjęliśmy informację, że odpowiedzialność za Lokalne Grupy Działania może przejść na szczebel centralny, co ograniczy wpływy regionów w realizacji projektów ze środków unijnych - powiedział przewodniczący konwentu, marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. - Będziemy ostro protestować. Nikt mnie nie przekona, że w Warszawie lepiej wiedzą co jest dobre dla naszych lokalnych grup działania, niż tutaj na Pomorzu Zachodnim- podkreślił.

Lokalne Grupy Działania to stowarzyszenia przedstawicieli różnych lokalnych organizacji działających na obszarach wiejskich, liczących łącznie nie więcej niż 150 tys. mieszkańców.

Marszałkowie województw zabrali również głos w sprawie uregulowań w zakresie braku możliwości tworzenia list rezerwowych dla podmiotów starających się o dofinansowanie w ramach Programu Obszarów Wiejskich.

- Zależy nam szczególnie na konkursach dotyczących budowy dróg gminnych i powiatowych, które cieszą się gigantycznym zainteresowaniem. Tworzymy listy do wysokości alokacji. Jednocześnie w wyniku przetargów pozostają nam oszczędności rzędu 50 proc., których nie możemy uruchomić w ramach listy rezerwowej. Musimy czekać 2 lata, aż projekty zostaną zakończone i zrobimy nowy konkurs - tłumaczy Geblewicz.

Samorządowcy po raz trzeci zabrali też głos w sprawie Prawa wodnego. Ich zdaniem przeprowadzenie planowanych zmian wymaga co najmniej roku czasu. Założenia rządowe wskazują, że prawo ma obowiązywać od początku 2017 r.

Jak zaznaczył Geblewicz prace legislacyjne nad nowelą Prawa wodnego budzą w samorządowcach, ale też w obywatelach dużo obaw. - Sygnalizowany poważny wzrost stawki za wodę i wodę deszczową, będzie miał wpływ zarówno na koszt utrzymania mieszkańca, ale też na producentów wód i ryb - podkreślił.

Dodał, że marszałkowie wyrażają zaniepokojenie związane z centralizacją działań dotyczących melioracji. - Wiemy jak ważne są to inicjatywy dla obszarów wiejskich. Obawiamy się, że inwestycje w zakresie melioracji przestaną być realizowane - wyjaśnił Geblewicz.