- Po intensywnych rozmowach osiągnęliśmy kompromisowe porozumienie w sprawie projektu Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego oraz nowych środków finansowych na lata 2014-2020. To kluczowa decyzja dla europejskiego sektora połowów ryb, ponieważ fundusz pozwoli nam na reformę Wspólnej Polityki Rybołówstwa - powiedział w poniedziałek na wieczornej konferencji przedstawiciel litewskiej prezydencji, minister rolnictwa Litwy Vigilijus Jukna.

Zaznaczył też, że fundusz będzie częścią budżetu unijnego na lata 2014-2020 i będą się na niego składały środki w wysokości ok. 6,4 mld euro.

- Dołożymy wszelkich starań, żeby fundusz rozpoczął działalność od 1 stycznia 2014 r. - powiedział Jukna. Wcześniej jednak ministrowie UE muszą porozumieć się w tej sprawie z Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską.

Podczas poniedziałkowego spotkania dyskusje ministrów koncentrowały się wokół kryteriów wydatkowania środków z funduszu. W tych kwestiach osiągnięto porozumienie.

Komisarz ds. rybołówstwa Maria Damanaki podkreśliła, że ma nadzieję, iż regulacje dot. funduszu będą gotowe jeszcze przed końcem 2013 roku po tym, jak zakończą się rozmowy z PE i Komisją Europejską. Jak powiedziała, ministrom udało się porozumieć w kwestii podwojenia środków dla tzw. najbardziej oddalonych regionów UE. Chodzi m.in. o portugalskie Azory i Maderę, hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie oraz francuskie terytoria: Martynikę, Gujanę Francuską, Gwadelupę, Reunion i Saint-Martin.

Nowy fundusz będzie dofinansowywał projekty, np. nowe technologie, przyczyniające się do tworzenia nowych miejsc pracy w regionach nadbrzeżnych Europy. Zmniejszy natężenie połowów i zapewnieni odpowiedni czas na odtworzenie zasobów rybnych. Będzie jednym z podstawowych instrumentów reformy Wspólnej Polityki Rybołówstwa, którą Komisja zaproponowała jeszcze w 2011 roku.

W ubiegłym tygodniu komisja PE ds. rybołówstwa przegłosowała zasady udzielania subsydiów z europejskiego funduszu rybackiego. Zezwalają one na wydatkowanie unijnych pieniędzy na modernizację kutrów i budowę nowych, które zastąpią stare, ponad 35-letnie łodzie.

Sprzeciwiają się temu organizacje Zielonych, które uważają, że takie subsydia powinny być zniesione, ponieważ przyczyniają się do przeławiania.

"Używanie pieniędzy podatników na większe sieci, czy mocniejsze łodzie będzie napędzać przeławianie i pozostawi rybaków w zaklętym kręgu" - napisała w środę Saskia Richartz z Greenpeace. Dodała, że z takich subsydiów korzystają producenci łodzi.

Stanowisko komisji PE musi jeszcze przegłosować cały PE, po czym rozpoczną się formalne negocjacje z krajami UE.

Pod koniec maja kraje UE oraz przedstawiciele Parlamentu Europejskiego uzgodnili wstępnie gruntowną reformę unijnej polityki rybołówstwa na lata 2014-2020, która będzie wspierana funduszem rybackim. Zgodnie z porozumieniem, stopniowo rybacy nie będą mogli przeławiać i wyrzucać niechcianych ryb z powrotem do wody.