Największym beneficjentem programu w 2011 r. była Polska, która otrzymała 200 mln euro. W rozporządzeniu KE wyjaśnia, że cięcie było konieczne z powodu utrzymania "dyscypliny finansowej".

Minister rolnictwa Marek Sawicki rozważa zaskarżenie tego rozporządzenia do Trybunału Sprawiedliwości UE.

"DGP" podkreśla, że celem programu, który KE de facto zlikwidowała, było ułatwianie rolnikom produkującym warzywa i owoce organizowania się w większe grupy, by mogli realizować zamówienia sieci hipermarketów, koncernów spożywczych czy hurtowni.

Dzięki programowi w ostatnich latach rolnicy zbudowali m.in. chłodnie i sortownie, a także kupili wyspecjalizowane ciężarówki za 2,8 mld zł - wylicza dziennik. Dlatego zdołaliśmy m.in. rozwinąć coraz większy eksport warzyw i owoców do krajów b. ZSRR.