Opóźnień nie ma, bowiem prawo tu jest wyraźne – wypłaty są od 1 grudnia do 30 czerwca roku następnego – stwierdziła wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk, odpowiadając na pytanie posła Krzysztofa Jurgiela.

Jak wyliczała wiceminister, do rolników trafiły te same pieniądze, co rok wcześniej: - Była wypłacona natomiast w grudniu niższa kwota płatności bezpośrednich niż w roku ubiegłym, porównywalnie o ok. 1,5 mld zł mniej, ale w grudniu wypłaciliśmy 1,5 mld więcej z PROW. To, że mogliśmy w poprzednich latach przesuwać środki finansowe na płatności bezpośrednie, wynikało głównie z tego, że były pewne rezerwy na działania w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jak państwo wiecie, na przykład wnioski inwestycyjne z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich wymagają odwrotnego realizowania, a więc jeśli jest złożony wniosek o płatność, należy beneficjentowi tę płatność zrealizować. Reasumując, w roku 2012 w ramach wsparcia unijnego beneficjenci otrzymali za pośrednictwem agencji restrukturyzacji 24,5 mld zł i taką samą kwotę otrzymali rok wcześniej. A więc sytuacja jest, powiedziałabym, analogiczna.

Zofia Szalczyk podkreśliła, że wypłata dopłat przebiega sprawnie:

- Ile wypłacono do 24 stycznia tego roku w ramach płatności bezpośrednich. Otóż wypłaciliśmy kwotę blisko 5 mld zł dla 48 proc. rolników, ponadto w ramach tej samej kampanii płacimy z tytułu ONW i programów rolnośrodowiskowych. ONW zostało zrealizowane, prawie 80 proc. należności, na kwotę 1060 mln zł, również realizujemy bardzo sprawnie płatności w zakresie programu rolnośrodowiskowego, te płatności otrzymało też ponad 30 proc. rolników – w porównaniu do roku ubiegłego jest to wynik lepszy.