Skąd zmiana w naliczaniu środków na wypłaty bezpośrednie?

Z pytaniem dotyczącym sum dopłat bezpośrednich zwrócił się na ostatnim posiedzeniu Sejmu poseł Piotr Walkowski (PSL). 

- Z informacji Ministerstwa Rolnictwa wynika, iż środki zaplanowane na ten rok na wypłaty w zakresie tzw. dopłat bezpośrednich to ok. 8 mld zł. Z nieoficjalnych źródeł mam informację, że Ministerstwo Finansów zaplanowało kwotę w wysokości jedynie 3 mld zł. Czy tutaj już w tej chwili będzie możliwe to, co w ludzkiej mocy, a więc wypłacenie tych środków? Czy nie stanie się to takim kolejnym ciosem wymierzonym w polskie rolnictwo?- pytał poseł. 

Odpowiedzi na nurtujące pytanie udzielił podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Dominik Radziwiłł. Początkowo zgodził się z posłem, że  prognozy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wstępnie oscylowały na poziomie około 8 mld zł przy wszystkich wydatkach w wysokości ok. 14 mld.

- Ze względu na brak wystarczających środków z funduszy europejskich ta kwota jest, niestety, niemożliwa do sfinansowania w tym roku. Środki budżetowe w tym roku jak najbardziej są, w związku z tym myślę, że w grudniu uda nam się dokonać płatności na około 4,5 mld zł, czyli będzie
to ok. 31 proc. całości wydatków związanych z płatnościami bezpośrednimi. Tyle samo procent zrealizowano w zeszłym roku, kiedy zniszczenia w rolnictwie były prawdopodobnie większe z powodu klęski powodzi. W związku z tym procentowo będzie utrzymany mniej więcej taki sam poziom jak w zeszłym roku
- tłumaczył Dominik Radziwiłł.

Skąd zmiana w przeznaczeniu środków na najbardziej znaczącą pomoc dla rolników? Ponadto, jak stwierdził poseł, informacja na temat wysokości środków skierowanych na dopłaty nie była powszechnie znana. Najbardziej zastanawiający jest również moment podania do wiadomości faktu zmniejszenia puli środków. Jak wynika z wypowiedzi dokładna transza nie była znana aż do momentu rozpoczęcia dokonywania wypłat, czyli początku grudnia.