Najwięcej chętnych na dotacje bo prawie po trzy tysiące rolników jest w Wielkopolsce i na Mazowszu. Ale o najwyższe dofinansowanie ubiegają się rolnicy z województwa lubuskiego oraz zachodniopomorskiego. Tam szanse na dofinansowanie ma zaledwie 1/3 rolników. Na decyzje o przyznaniu dofinansowaniu rolnicy muszą trochę poczekać.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARiMR: - Dziś, żeby być uczciwym wobec rolników, mogę powiedzieć wyraźnie, że umowy będziemy podpisywali wiosną roku przyszłego.

Wnioski, na które nie wystarczy środków z limitu na 2007 r., będą rozpatrywane w pierwszej kolejności w przyszłym naborze. Agencja Restrukturyzacji uprzedza jednak, że rozpatrywane będą tylko te dokumenty, które zawierają cztery podstawowe załączniki. Czyli kopię dowodu osobistego, numer identyfikacyjny, plan oraz wyliczenie wielkości ekonomicznej gospodarstwa.

- Jeżeli któregoś z tych załączników podstawowych będzie brakowało, Agencja zostawi ten wniosek bez rozpatrzenia i bez wezwania nawet rolnika do jego uzupełnienia - dodaje Radosław Iwański.

Wszystko wskazuje na to, że takich niekompletnych wniosków było złożonych wiele. Powód dokumenty przygotowywano w ogromnym pośpiechu.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes