Coś za coś – w myśl tej zasady postępowała polska delegacja podczas ostatnich obrad Rady Ministrów Rolnictwa.

Udało się osiągnąć porozumienie w sprawie stosowania SAPS – ostatnie ustalenia powiadają, że system uproszczony stosowany przez Polskę będzie mógł być zachowany do 2020 roku – poinformowała posłów z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi radca generalny w MRiRW Zofia Krzyżanowska.

Zgodzono się zarazem, że na płatności powiązane z produkcją będzie można przeznaczać do 12 proc. koperty krajowej.

- Również została w kompromisie zawarta możliwość stosowania – dla krajów używających systemu SAPS – płatności krajowych uzupełniających z budżetu krajowego. Płatności te będą miały tendencję do zmniejszania się, czyli jest to wychodzenie z obecnego poziomu wsparcia. Jednak jest to możliwe w podobnym układzie, w jakim stosowane są możliwości utrzymania parametrów historycznych dla krajów, stosujących system SPS. Zatem jest to pewna analogia do takiego poziomu wsparcia – dla niektórych sektorów – który był stosowany w krajach SAPS w okresie 2007-2013.

Udało się też doprowadzić do przyjęcia korzystniejszych rozwiązań dotyczących zazielenienia.

- Polska zabiegała o to, żeby mniejsze gospodarstwa rolne, do 15 ha, mogły być wyłączone z tej zasady, z tych wymogów – zakładając, że właśnie te gospodarstwa prowadzą produkcję w sposób dość przyjazny dla środowiska i klimatu. Dlatego dla nas było to dość istotne ustalenie kompromisowe, że możemy 70 czy 90 proc. gospodarstw – zależnie od tego, w którym obszarze – wyłączyć z tego obowiązku. To są gospodarstwa do 15 ha, jeśli chodzi o obszary proekologiczne – czyli wyłączenie obszarów na cele środowiskowe – i gospodarstwa do 10 ha, jeśli chodzi o dywersyfikację. Odnośnie do dywersyfikacji dodam, że tu również zmieniono zasadę: zaczynamy od dwóch upraw w obszarze 10-30 ha, a powyżej 30 ha to są trzy uprawy.

Została przyjęta propozycja 5 proc. wyłączenia na cele proekologiczne.

Korzystne z punktu widzenia Polski jest przyjęte rozwiązanie dotyczące utrzymania obszaru trwałych użytków zielonych. - Został utrzymany i będzie funkcjonował w taki sposób, jak to jest obecnie – czyli nie będzie wymogu utrzymania trwałych użytków na poziomie gospodarstwa, ale na poziomie kraju. Zatem jeśli jakiś kraj znacząco nie zmniejsza powierzchni trwałych użytków zielonych, to w związku z tym te wymagania na poziomie gospodarstw nie będą sprawdzane – i nie będą wymagane.