Wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli Wojciech Kutyła przedstawił w senackiej Komisji Rolnictwa informację o wynikach kontroli „Działalność jednostek doradztwa rolniczego w latach 2010–2013 (I półrocze)”.

Kontrola została przeprowadzona w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w Centrum Doradztwa Rolniczego (CDR) oraz w siedmiu wojewódzkich ośrodkach doradztwa rolniczego (WODR), w województwach kujawsko-pomorskim, lubelskim, mazowieckim, podlaskim, pomorskim, świętokrzyskim i wielkopolskim.

- Nie stwierdzono istotnych nieprawidłowości podczas realizacji przez WODR usług wykonywanych odpłatnie - mówił wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli Wojciech Kutyła.- Uzyskane z nich wpływy w większości, bo w blisko 60 proc., pochodziły z usług związanych z pozyskiwaniem środków z funduszy UE i dotyczyły na przykład wypełniania wniosków lub innych dokumentów niezbędnych do ubiegania się o przyznanie pomocy finansowej ze środków pochodzących z funduszy UE lub innych instytucji krajowych i zagranicznych. To stanowiło 18,2 proc. wpływów... Na drugim miejscu jest prowadzenie ksiąg rachunkowych i dokumentacji niezbędnej w rachunkowości w gospodarstwach rolnych – 18,1 proc. wpływów. Dalej: sporządzanie opracowań możliwości inwestycyjnych gospodarstw rolnych, czyli tak zwanych biznesplanów. Wpływy z takich usług WODR stanowiły ponad 10 proc.

Wiceprezes NIK zauważył, że wysokość opłat za te same usługi była znacznie zróżnicowana w poszczególnych ośrodkach.

- Z porównania wybranych pozycji cenników wynika, że ceny takich samych usług różniły się kilkukrotnie - mówił. - W połowie kontrolowanych WODR w programach działalności i sprawozdaniach z ich wykonania nie dokonano podziału na zadania wykonywane nieodpłatnie i odpłatne usługi – dodał.