PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na jakie obszary będą przysługiwały dopłaty?

Na jakie obszary będą przysługiwały dopłaty?

Trwa dyskusja, na jakie obszary mają przysługiwać dopłaty w nowej unijnej perspektywie budżetowej. Obecnie do tych obszarów nie są wliczane powierzchnie typu podwórka, sady.



Wiceminister rolnictwa Krystyna Gurbiel tak przypomniała w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi obecnie obowiązujące uregulowania:

- Przypomnę, że stosujemy uproszczony system dopłat bezpośrednich, który oznacza przyznawanie pomocy zryczałtowanej do hektara upraw. Do tej płatności obszarowej kwalifikują się powierzchnie gruntów rolnych obejmujące grunty orne, trwałe użytki zielone, uprawy trwałe oraz ogródki przydomowe utrzymywane w odpowiedniej kulturze. Za powierzchnię kwalifikowaną do płatności uznaje się powierzchnię działki rolnej wykorzystywanej rolniczo oraz powierzchnię położonych na jej obszarze obiektów stanowiących element dobrej kultury rolnej, takich jak rowy, tymczasowe nieutwardzone drogi dojazdowe, zadrzewienia, żywopłoty, ściany tarasów, pojedyncze niewielkie zbiorniki wodne, ścieżki technologiczne i pasy manewrowe itd. Jest cała lista dodatkowych obiektów, które również są wliczane. W przypadku, kiedy użytkowany grunt służy jednocześnie kilku celom, konieczne jest wykazanie realizowania na nim przynajmniej jednego celu rolniczego, aby mógł być uznany za grunt kwalifikowany do płatności bezpośrednich.

W nowej unijnej perspektywie budżetowej płatności będą przysługiwały po uaktywnieniu uprawnienia na każdy ha wykorzystywany do działalności rolniczej.

- W przyszłej perspektywie finansowej, zgodnie z propozycją Komisji, która została przedstawiona, działalność rolniczą definiuje się jako chów lub uprawę produktów rolnych, utrzymywanie powierzchni pożytków rolnych w stanie, dzięki któremu nadaje się do wypasu lub uprawy, albo prowadzenie działań minimalnych na powierzchni użytków rolnych utrzymywanych naturalnie w stanie odpowiednim do wypasu lub uprawy – mówiła Krystyna Gurbiel. - Wsparcie w ramach systemu płatności podstawowej będzie przyznawane rolnikom po aktywowaniu uprawnienia do płatności na kwalifikujący się hektar. Ten hektar oznaczał będzie każdą powierzchnię użytków rolnych gospodarstwa wykorzystywaną do prowadzenia działalności rolniczej. Kwalifikujący się hektar będzie obejmował również obszar, który dawałby prawo do płatności w 2008 roku, a który obecnie jest gruntem zalesionym lub odłogowanym na podstawie odpowiednich regulacji unijnych, lub który przestał być kwalifikowany w wyniku zastosowania dyrektyw – ramowej wodnej, ptasiej lub siedliskowej – naturowych.

To korzystne rozwiązanie, łagodzące skutki wymaganych wyłączeń:

- Rozwiązania proponowane przez Komisję umożliwią włączenie do systemu płatności podstawowej tych gruntów rolnych, które są wykluczone z systemu jednolitej płatności obszarowej, tych gruntów, które są obecnie uprawiane i utrzymywane w dobrej kulturze rolnej, ale które nie spełniały tego wymogu w czerwcu 2003 roku. Dotyczy to w szczególności powierzchni, które mogą być traktowane jako element obszarów proekologicznych. Komisja zaproponowała, aby komponent zielony płatności realizowany był między innymi przez obowiązkowe utrzymanie obszarów proekologicznych. Oznacza to, że w ramach gospodarstwa rolnicy zobowiązani byliby do przeznaczenia pewnego procenta gruntów na obszary ukierunkowane na działania środowiskowe. Są to grunty ugorowane, tarasy, strefy buforowe, obszary zalesione i elementy krajobrazu. Jeśli chodzi o to, jaki procent będzie musiał być przeznaczony na te cele, to – tak jak mówiłam – dyskusja na ten temat trwa. Polska dąży do tego, aby to były 3 proc. Jaki będzie rezultat negocjacji, to się okaże. Jako elementy krajobrazu Komisja proponuje uwzględnienie żywopłotów, naturalnych zbiorników wodnych o powierzchni nie większej niż pół hektara, rowów nie szerszych niż 4 m, zadrzewień liniowych, grup drzew, tradycyjnych murków kamiennych i roślinności nadbrzeżnej.

Jak stwierdziła wiceminister – problem ten i zaproponowane przez Komisję Europejską uregulowania wzbudzają kontrowersje wśród ministrów rolnictwa.

- W ramach Rady dyskusja na temat propozycji Komisji jest dość żywa. Proponuje się rozszerzenie katalogów obszarów, które będą kwalifikowane jako proekologiczne między innymi o kwalifikujące się hektary rolno-leśne, uprawy trwałe obejmujące odpowiednią liczbę drzew na hektar oraz pasy kwalifikujących się hektarów wzdłuż granic lasów, zagajniki krótkiej rotacji, obszary pomiędzy plonami, obszary objęte uprawami wiążącymi azot oraz objęte praktykami równoważnymi do działań zazieleniania. Warto podkreślić, że wprowadzenie obowiązku utrzymania obszarów proekologicznych skutkowało będzie zwiększeniem powierzchni kwalifikującej się do płatności, ze względu na fakt zakwalifikowania elementów o większej powierzchni niż dotychczas, a także uwzględnienie nowych elementów.

Propozycje nie są ostateczne, rozstrzygnięć można spodziewać się w czerwcu.

- Niestety w chwili obecnej nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała ta lista, bo jak wspominałam dyskusja dalej się toczy. To będzie przedmiotem negocjacji do samego końca. Można twierdzić, że w czerwcu tego roku – przy zapewnieniu przez prezydencję realizacji przewidywanego przez nią harmonogramu lista obszarów, które będą kwalifikowane do objęcia płatnościami – zostanie ostatecznie zdefiniowana.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • jach 2013-04-02 19:50:15
    Wiesz małorolny to by był świetny sposób an pokazanie UNII w jak błędnym kierunku podąża z polityką(zazielenienia,odłogi orzechy włoskie plonujące dopłatami i.t.p..
    Może chociaż podzieliła by dopłaty:na te dla producentów i na te dla kombinatorów.
    Tylko że zorganizowanie rolników ,aby wszyscy tak postąpili na razie jest niemożliwe.
    Moooże kiedyś jak mocniej dostaniemy w du...
  • małorolny 2013-04-02 15:58:33
    Skoro rolnicy to dla wielu mieszczuchów skurwys..y , darmozjady, lenie, obiboki, nieroby itp itd to ja proponuję w tym roku posiać cokolwiek bez plonu wżiąć dopłaty a miasto niech żre szczaw i mirabelki z torów
  • jach 2013-03-30 10:29:48
    pitu chyba przesadzasz w drugą stronę. Sam powinieneś się puknąć w ten zakuty, zawistny i pazerny łeb - zamiast ciągle czepiać się "tych co mieszkają na wsi". Ja też mieszkam w mieście i dojeżdżam do swego gospodarstwa. Ale znam też wielu wspaniałych rolników mieszkających na wsi. Mam pola i kawalek zagajniczka przy drodze powiatowej-wygląda to strasznie.Usiłowałem sprzątać ,ale to syzyfowa praca i już się poddałem. Zatrzymują się na poboczu i wywalają wszystko do lasu i a pole.Wątpię aby byli to tylko "ci ze wsi".
  • @ndrzej 2013-03-30 09:43:44
    i do kościoła z rączkami złożonymi
  • r 2013-03-30 09:14:48
    pitu to jest typowe dla polskiej wsi /sasiad sasiada gdyby mógł by zaiszczył taki jad taka zawiśc choc na zewnatrz wygląda to cacy
  • arszczecin 2013-03-28 12:17:45
    @pitu, nie myl teorii z praktyką.
    nie ważne jest gdzie mieszkasz, ważne jak robisz. jesli sadzisz ekosady, ekotrawy i użytkujesz je książkowo to ok, gratulacje, możesz być z marsa. jeśli wjeżdzasz w nie rębakiem to jesteś cwaniak i tyle.
    r. z marszałkowskiej to nie jest określenie mieszkańca miasta, jest to określenie cwaniaka którym głównym celem jest produkcja dopłat.

    ps. co do śmieci...
    nie znam rolnika który by śmiecił, znam dzikie wysypiska. znajdują się w nich faktury rachunki ze sklepów, itp podpisane ;) jeden wyrzucił nawet części samochodowe z przednią szybą z naklejką rej.

    @ b2r spicy są skrzydełka z Kfc, a nawet hot & spice
  • B2R 2013-03-28 09:33:39
    @pitu spicy but true. Pozdrawiam
  • pitu 2013-03-28 07:32:59
    Typowa wieś.
    Waszym jadem napas by batalion wojska.
    Myślisz jeden z drugim, że jak sąsiad nie dostanie to ty dostaniesz więcej (takiego wała), prędzej urzędniki z Brukseli dadzą sobie premie niż ty dostaniesz. I jeszcze jedno: o ekologii i np. dopłacie ptasiej trzeba trochę poczytać (przynajmniej jakie są jej cele) a nie pieprzyć co popadnie. Jaka jest świadomość ekologiczna na wsi to widać. Brudasy i oszołomy, które np. butelki i worki z środków ochrony roślin wyrzucają gdzie popadnie (rowy, drogi, nieużytki a nawet rzeki - ci najwięcej pyszczą. No chyba, że uważacie że to miastowi wam zaśmiecają?
    Czasami trzeba się puknąć w ten zakuty, zawistny i pazerny łeb - zamiast ciągle czepiać się "tych z marszałkowskiej".

    Pozdrawiam
    rolnik zwany przez niektórych z marszałkowskiej (tylko dlatego,że mieszkam w mieście), ale dojeżdżam do swojego gospodarstwa i (...) jak wszyscy.
  • arszczecin 2013-03-28 01:02:19
    grzesiek, mi nie chodzi o trawy , tylko ekotrawy, 2000 zł /ha a reszte mają w d... albo bierzemy sie konkretnie za wszystkich albo wolna amerykanka.

    @baca56, miałem taki przypadek. gość, no prawie rodzina miał problemy finansowe, ojciec pożyczył mu jakiś grosz, wywiózł do roboty do de, aby gość spłacił dlugi. ja jego ziemię uoprawiałem dopłaty miały być 50/50. w pierwszym roku przychodzi i płacze " musze spłacać" no ok spłacaj. w drugim roku podobnie, w 3 przyniusł część jakieś 30 %, w 4 roku podobna kwota, w 5 roku przez ludzi donosi info zebym ja lub ojciec przyszedł przepisac ciągnik, jakis stary ursus, ktory nie pokrywal zabowiązań. ludzie roznosili informacje. no ok. prawie rodzina wiec czekamy. zaorałem część jego pól, po całości dałem obornik ( pierniczone koszty transportu ) wysyłam traktor do dalszej orki, a tu facio zboże sieje. do pracownika rzecze, papier synku masz??
    wkur..iony pisze papier, z nazwiska podpisany donos do armiru ze to nie on uprawiał a ja. niosę do gostka z informacją że ma tydzień na rozliczenie ( taki szantaż emocjonalny, mysle przestraszy sie i w zębach złotówy przyniesie, bez planu na dalsze działania ) , dałem mu jakiś czas. z jego strony kpiny przez wieś idą. wiec z papierem do agencji. przesłuchania. świadkowie, protokoly szacowan na mnie.
    po jakimś czasie przychodzi członek rodziny i mówi że ten gosć trzymie go za jajc a, abym wycofał sprawę. spuściłem z tonu. arimr ustaliła że pomiędzy nami były jakieś rozliczenia finansowe, ale ja tylko świadczyłem usługę na jego polach, siałem, orałem, nawoziłem na własny koszt i zabrłem plony. ale uprawa była gostka, on podejmował dacyzje co i gdzie bedzie zasiane ;) więc jaki z tego wniosek? zagrał va banque i wygrał. jak chcesz cos takeigo zrobic idź do końca.

    ps. najlepsze. gość chodzi po wsi i opowiada jak mu sie powodzi, euro przywozi, kasiora z dopłat wpada. gdzieś podczas jakiejś rozmowy pod sklepem gs mówi róbcie tak jak ja, na co drugi z sąsiadów po piwku rzecze: nie każdy ma w rodzinie arszczecina :) .

    w drugiej wsi mam takiego rolnika, sołtysa ( zbyszek pozdrawiam ) koszę mu łąki, zbieram, on pomaga przy kuku. dzwonie raz do niego i prosze o pomoc w zgrabianiu. jego odpowiedz: za ile??
    ile ma czasu, bo obiadu jeszcze nie jadł ;) amen
  • Grzesiek 2013-03-28 00:11:49
    Rozumiem argumenty gospodarstw mlecznych, jednak w obecnej sytuacji wykluczenie gospodarstw "niemlecznych" z dopłat do użytków zielonych spowoduje przerzucenie się tych gospodarstw na "czarny ugór", co jeszcze bardziej zaprzecza rozsądnej produkcji rolnej. Przypomnę, że "czarny ugór" to też JPO + UPO.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!