Wnioski o pomoc finansową można składać do 1 czerwca. - Termin ten jest nieprzekraczalny. Apelujemy do rolników, aby nie odkładali tego na ostatnią chwilę - powiedział dyrektor lubelskiego oddziału ARiMR Andrzej Bieńko.

Bieńko powiedział, że do soboty w biurach agencji na Lubelszczyźnie przyjęto 376 wniosków, które dotyczą łącznej powierzchni 1411 hektarów różnych upraw. - Najwięcej wniosków wpłynęło z powiatu ryckiego. Nie ma jeszcze wniosków z powiatów janowskiego, tomaszowskiego i puławskiego, gdzie te straty były duże - zaznaczył.

Rolnicy, którzy ponieśli szkody wskutek wymarznięcia upraw, mogą ubiegać się o jednorazową pomoc w wysokości 100 zł na każdy hektar ziemi wymagającej ponownego obsiania. Mogą również ubiegać się o kredyty preferencyjne, odroczenia składek na ubezpieczenia społeczne i ulgi w podatku rolnym.

Straty w uprawach na terenie województwa lubelskiego ocenia 176 komisji powołanych przez wojewodę w poszczególnych gminach regionu. Komisje pracują w gminach od początku kwietnia. Wystawiają rolnikom dokumenty poświadczające poniesione szkody i uprawniające do ubiegania się o pomoc.

- Poprosiliśmy wszystkie komisje, aby do końca maja przedstawiły wyniki swoich prac. Wtedy będziemy mieli szczegółowe informacje na temat rozmiarów strat w uprawach - powiedział rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Kamil Smerdel.

Według wstępnych szacunków na Lubelszczyźnie minionej zimy wymarzło 120 tys. ha pszenicy, czyli połowa wszystkich upraw; 49,4 tys. ha pszenżyta (45 proc.); 24 tys. ha żyta (30 proc.), 13,6 ha rzepaku (40 proc.) oraz 5,8 tys. ha jęczmienia (80 proc.).

Największe straty ponieśli rolnicy w zachodniej części województwa, lepiej uprawy przezimowały na wschodzie, gdzie spadło nieco śniegu. Większość ozimin wymarzła w rejonie Puław, Piask, Bełżyc, Łukowa, zaś kilka lub kilkanaście procent - w powiatach hrubieszowskim, bialskim, zamojskim i tomaszowskim.