Jego zdaniem rozmowy potrwają jeszcze kilka godzin i ostateczne porozumienie raczej zostanie osiągnięte.

Po całonocnych próbach osiągnięcia wstępnego porozumienia, szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawił przywódcom nową propozycję budżetu UE na lata 2014-2020. Przewiduje ona dalsze cięcia w stosunku do jego listopadowej propozycji o ok. 12 mld euro.

Obecnie Van Rompuy proponuje w tzw. zobowiązaniach 960 mld euro, a w płatnościach ok. 908 mld euro na lata 2014-2020.

Stan rozmów w programie TVP1 „Polityka przy kawie” ocenili dziś rano europosłowie Janusz Wojciechowski z PiS i Rafał Trzaskowski z PO.

Zdaniem Janusza Wojciechowskiego, polski rząd zaniżył na starcie kwotę możliwą do osiągnięcia dla Polski: mogliśmy wynegocjować 320 mld, a nie za sukces uważać możliwe 300 mld, jak obecnie.

- 300 mld jest w zasięgu ręki – uznał z kolei Rafał Trzaskowski. Podkreślił, że są to pieniądze na inwestycje, to największa kwota, jaką kiedykolwiek otrzymało państwo. Oprócz tego będziemy również walczyć o pieniądze na rolnictwo, co podkreślał premier w wypowiedziach przed wyjazdem na szczyt. – Będą pieniądze na rolnictwo, i to będą spore pieniądze na rolnictwo.

- Sprawa WPR to gigantyczne zaniedbanie rządu – odparł Wojciechowski. – Nie słyszałem żadnej wypowiedzi premiera, w której zażądałby równych dopłat dla polskiego rolnika.

Wojciechowski podkreślał, że rząd powinien stać twardo na swoim stanowisku, ustawić wyżej poprzeczkę. Wyrównanie dopłat to jest kwestia nie tylko ekonomiczna, ale również prawna. Zapytany przez prowadzącą rozmowę Justynę Dobrosz-Oracz, czy nie ponosimy skutków tego, że za niskie dopłaty wywalczyliśmy w momencie wejścia do UE (Wojciechowski był wówczas w negocjującym akcesję PSL) odparł, że wówczas walczyliśmy w ogóle o jakiekolwiek dopłaty, gdyż opinia publiczna była przekonywana do tego, żebyśmy koniecznie wstąpili do UE, nawet w ogóle bez dopłat dla rolników. – Teraz Polska powinna być pełnoprawnym członkiem UE – ocenił.