Aby dostać dofinansowanie na zakup sprzętu lub modernizacje budynków gospodarskich trzeba najpierw wykonać inwestycje za własne środki. Potem wypłacany jest zwrot części poniesionych tak zwanych kosztów kwalifikowanych, do których niewliczany jest VAT.

Zwrot podstawowy to 40 proc.O dziesięć procent więcej dostaną rolnicy, którzy nie ukończyli 40 lat. A zwrot w wysokości 60 proc. będzie naliczany, gdy gospodarstwa leżą na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, NATURA 2000 lub związanych z wdrożeniem tak zwanej Ramowej Dyrektywy Wodnej. 75 proc. kosztów kwalifikowanych na inwestycje związane z przechowywaniem nawozów naturalnych lub kiszonek otrzymają rolnicy z obszarów szczególnie narażonych na działanie azotu.

W tym przypadku pośpiech obowiązuje tylko tych rolników, którzy gospodarują na tak zwanych OSN-ach, ponieważ tak wysoki zwrot poniesionych kosztów będzie przysługiwał tylko do kwietnia 2008 r.

Rolnicy chętni na skorzystanie z tych funduszy ustawili się w kolejkach już w ubiegłym tygodniu.

Dyrekcja agencji uznała komitet kolejkowy. Według kolejności ustalonej na liście rolnicy będą składać dokumenty 9 listopada. Zdaniem resortu rolnictwa nie ma jednak powodu do paniki. Pula środków przewidziana na ten rok to 360 mln euro a to powinno wystarczyć dla 20 tys. rolników. - Ilość osób zapisanych na razie jeszcze jest daleka od limitu finansowego – mówi Henryk Kowalczyk wice minister rolnictwa

Nawet, jeżeli w którymś z województw będzie więcej chętnych na dotacje niż jest pieniędzy w tak zwanej kopercie finansowej, to i tak stanie w kolejce nie pójdzie na marne. - Zasada obowiązująca jest taka, że wnioski, które zostaną złożone, a nie wejdą w limit funduszy roku 2007, będą rozpatrywane jako pierwsze w roku 2008 – dodaje Kowalczyk

A i tak podpisanie pierwszych umów oraz wypłata dotacji będzie możliwa dopiero w przyszłym roku. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że w wielu województwach wnioski będą przyjmowane tylko przez dwa dni. Czyli w najbliższy piątek i sobotę. Zależy to od tego czy już pierwszego dnia liczba złożonych wniosków będzie zbliżała się do przyznanego limitu.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!