PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie przyjęto rządowych propozycji - dopłaty wątpliwe

Nie przyjęto rządowych propozycji - dopłaty wątpliwe

Parlament Europejski przyjął dzisiaj rezolucję dotyczącą budżetu UE na lata 2014-2020, w której odrzuca porozumienie wynegocjowane przez szefów państw i rządów na szczycie w lutym.



PE nie przyjął poprawek łagodzących wymowę rezolucji, która odzwierciedla polityczne stanowisko PE. M.in. polscy europosłowie chcieli, by z tekstu wypadło zdanie mówiące o tym, że PE "odrzuca porozumienie w obecnym kształcie".

Za rezolucją opowiedziało się 506 europosłów, przeciw było 161, wstrzymało się 23.

- Rezolucji w takim brzmieniu (odrzucenie porozumienia budżetowego - PAP) nie mogliśmy poprzeć - popieramy stanowisko PE, ale nie tę retorykę - napisał po głosowaniach na Twitterze Rafał Trzaskowski (PO).

Europosłowie zadeklarowali, że zagłosują za budżetem dopiero po pomyślnym przeprowadzeniu negocjacji z Radą UE. Podkreślili, że wnioski z lutowego szczytu UE w sprawie budżetu należy traktować jedynie jako zalecenia polityczne. Wskazali, że porozumienia, które będzie obowiązywało Unię przez kolejne siedem lat, nie wolno zaakceptować bez spełnienia zasadniczych warunków.

Przekonanie, że ostatecznie zostanie osiągnięty kompromis, wyraził rzecznik rządu Paweł Graś. - Dla wszystkich, którzy obserwowali przebieg debaty w tej sprawie w Parlamencie Europejskim, ten wynik (głosowania) nie jest zaskoczeniem. To nie jest ostateczna decyzja Parlamentu Europejskiego, a pewien etap procesu. Jestem przekonany, że na końcu tego procesu zostanie osiągnięty kompromis - powiedział Graś w rozmowie z PAP.

Europarlamentarzyści ocenili, że nowe ramy finansowe UE powinny zapewniać niezbędne środki do wyjścia z kryzysu. Upomnieli się o znaczne zwiększenie inwestycji w innowacje, badania i rozwój, infrastrukturę i młodzież.

Zagrozili, że nie rozpoczną negocjacji, dopóki Komisja Europejska nie przedstawi propozycji nowelizacji tegorocznego budżetu UE oraz że ich nie zakończą do czasu przyjęcia tej nowelizacji przez rządy i PE. Chodzi o nowelizację, która zapewni pokrycie w tym roku wszystkich niezrealizowanych płatności z 2012 r. Zeszłoroczne niedobory środków w kasie UE spowodowały, że zagrożony był m.in. program wymiany studenckich Erasmus.

Parlament chce politycznego zobowiązania od Rady, że wszystkie rachunki do zapłacenia w 2013 r. zostaną w nim zapłacone, co pozwoli uniknąć "przenoszenia" deficytu, zabronionego prawnie w UE, do nowych wieloletnich ram finansowych.

Według szefa PE Martina Schulza różnica między założonymi zobowiązaniami a płatnościami w tegorocznym budżecie UE wynosi 16-17 mld euro.

Europosłowie upomnieli się też o prawo do rewizji budżetu dla PE i KE przyszłej kadencji (po wyborach do PE w 2014 r.). Rewizja taka miałaby być obowiązkowa i zapisana w rozporządzeniu, a nawet - w miarę możliwości - wymuszona specjalną klauzulą, zgodnie z którą budżet traci ważność w razie braku rewizji. Mają nadzieję, że za dwa lata kryzys się skończy i rządy będą skłonne do większej hojności we wpłatach do unijnej kasy.

Parlament zwrócił się o "maksymalną" elastyczność budżetu, by zaradzić założonej przez przywódców różnicy między zobowiązaniami a rzeczywistymi płatnościami z budżetu UE (to odpowiednio: 960 oraz 908 mld euro). Chodzi o przenoszenie niewykorzystanych środków między poszczególnymi liniami budżetowymi oraz z roku na rok. Niewykorzystane środki miałyby być przenoszone automatycznie na kolejne lata; teraz wracają do krajów członkowskich.

PE podkreślił też w rezolucji konieczność realizowania przy pomocy środków unijnych celów klimatycznych i energetycznych. Przypomniał, że jeżeli wieloletnie ramy finansowe nie zostaną przyjęte do końca 2013 r., finansowanie na kolejne lata będzie się opierało na poziomie z obecnego roku.

Europosłowie przyjęli też poprawkę do swojego stanowiska, w której mówi się o konieczności jawnego głosowania nad budżetem UE. Propozycję tę poparło 553 deputowanych. Nie oznacza to jednak, że głosowanie tajne jest wykluczone; będzie przeprowadzone, jeśli taki wniosek poprze 151 europarlamentarzystów.

Rezolucja przyjęta przez eurodeputowanych jest stanowiskiem Parlamentu Europejskiego przed dalszymi negocjacjami ws. wieloletniego budżetu. Powinny one zakończyć się uzgodnieniem treści rozporządzenia o wieloletnich ramach finansowych, na które Parlament musi wyrazić swoją zgodę, jak również porozumieniem międzyinstytucjonalnym pomiędzy Parlamentem, Radą oraz Komisją. Ostateczne, wiążące prawnie głosowanie, na którym PE zdecyduje, czy przyjmuje budżet na lata 2014-2020, odbędzie się w czerwcu.

Uzgodniony przez przywódców na lutowym szczycie UE budżet 2014-20 po raz pierwszy będzie realnie mniejszy od poprzedniego. Polsce przypadnie 105,8 mld euro w ciągu siedmiu lat.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • ogrodnik 2013-03-14 12:07:58
    by trzezwo myslic trzeba spozywac mniej popkornu ,a wjecej wieprzowiny i wolowego !!!
  • myslacy 2013-03-14 10:06:19
    Poslowie PE pokrzycza troche ale na koncu i tak zaklepia to co szefowie rzadow ustalili. Zwykla gra wplywow.
  • paweł 2013-03-13 23:03:28
    Jeżeli by nie było dopłat to tylko ucierpią prawdziwi rolnicy a ci z marszałkowskie by nie mieli dodatkowego dochodód ale prow równiez był dla nich 70 % pieniędzy z drugiego filaru niestety takie prawo jest w całej Europie i tak bedzie dalej 2014-20
  • Rextus 2013-03-13 20:40:44
    Pisałem wcześniej, że szkoda, bo modernizację zrobiłem, ileż można inwestować w sprzęt który mocą i wielkością przerasta każde gospodarstwo
  • Rextus 2013-03-13 20:37:04
    Zgadzam się z Wami, byłoby ok, ale nie zlikwidują dopłat, bo to socjalne wsparcie dla bardzo wielu rodzin, co by zrobili, gdyby musieli ich przejąć opieka społeczna, czy też inne para instytucje, znowu mielimy w miejscu, przekładamy z jednej kieszeni do drugiej i nic z tego nie wynika, a europosłowie mają dożywotnią emeryturę po dwóch kadencjach parlamentarnych
  • Gonzo 2013-03-13 20:30:23
    Popieram gospodara, niestety "warszawka" obszarówki nie zlikwiduje bo w tym kilka interesów:
    - głosy na wyborach
    - sama bierze dopłaty
    - dopłaty biorą "wpływowi"
  • Gonzo 2013-03-13 20:11:06
    Popieram gospodara, niestety "warszawka" obszarówki nie zlikwiduje bo w tym kilka interesów:
    - głosy na wyborach
    - sama bierze dopłaty
    - dopłaty biorą "wpływowi"
  • Gonzo 2013-03-13 20:04:56
    Popieram gospodara, niestety "warszawka" obszarówki nie zlikwiduje bo w tym kilka interesów:
    - głosy na wyborach
    - sama bierze dopłaty
    - dopłaty biorą "wpływowi"
  • gospodar 2013-03-13 19:51:34
    Moim zdaniem nie powinni być żadnych dopłat jedynie ONW!! Cała pula przeznaczona na płatności powinna przejść na modernizację.
    Wtedy wszyscy pseudo rolnicy zaczęli by wysprzedawać ziemie ,a prawdziwy rolnik miałby szanse dostać wreszcie jakieś konkretne dofinansowanie.
    I nikt by nie bagatelizował na ten temat.
    U każdego z nas w okolicy jest pewnie jakiś biznesem który uprawia pole jedynie pod dopłaty..... a prawdziwy rolnik który chce inwestować dostaje pismo ,ze jest poza zielona listą......
    Dziękuję.
  • kmieć 2013-03-13 18:50:38
    Gdy bankom potrzebne są "dopłaty" bo bankrutują, to dostają je od ręki i w dowolnych ilościach.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.216.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!