Kiedy dwa i pół roku temu ruszał program większość rolników złożyła wnioski na budowę zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych. Wtedy mówiło się, że prędzej czy później wszystkie gospodarstwa będą musiały je mieć. Dziś wymagania się zmieniły.

Anna Adamczyk, wieś Lisów – „W tej chwili jest niekonieczna, rok temu konieczna była dostaliśmy takie wymagania unijne, że musimy tą płytę budować, no ale dobrze, że jest.”

Zdaniem pani Anny mimo wszystko ta inwestycja bardzo się opłacała. – „Teraz jesteśmy zadowoleni, bo to tak polepszyło nasze warunki w ogóle: ta gnojówka nie spływa na podwórko, nie jest tam wchłaniana poprzez glebę tylko idzie do zbiorników, którą później wykorzystujemy na pola łąki jako nawóz ekologiczny.”

Pierwsza część dotacji była wypłacana zaliczkowo, druga rata wsparcia dopiero po zakończeniu i rozliczeniu inwestycji.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „Do końca tego roku rolnicy powinni przedstawić Agencji wszystkie dokumenty związane z realizacją tych projektów, żebyśmy je mogli rozliczyć.

Termin i tak przedłużono, bo rolnicy mieli kłopoty z wykonaniem zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych. Brakowało materiałów i firm budowlanych. Wszystkie projekty, na które wypłacono więcej niż 10 tys. euro podlegają kontroli na miejscu. Pozostałe inwestycje mogą być sprawdzane w ciągu pięciu lat od ich zakończenia.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „Losowo jest wybierana część rolników, którzy zostaną poddani kontroli - w tym przypadku jest to 5 proc. tych rolników, których Agencja skontroluje w realizacji tych projektów.”

Z dostosowania do standardów unijnych skorzystało ponad 70 tys rolników. Program jest też w nowym wydaniu na lata 2007-13 w działaniu modernizacja gospodarstw rolnych. Jest jednak jedna podstawowa różnica, inwestycje trzeba najpierw wykonać za własne pieniądze.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!