Ze wsparcia skorzystało 76 tysięcy rolników. Pierwszą część dotacji dostali jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji drugą po jej zakończeniu. Zdecydowana większość tak jak Wojciech Grabowski sprawę rozliczenia unijnych dotacji ma już od dawana za sobą.

Wojciech Grabowski, rolnik z Pigży: jesteśmy bardzo zadowoleni ponieważ ułatwiło to nam pracę w obrębie gospodarstwa, obory. Obornik jest składowany tak jak ma być.

Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia. Wielu rolników zostało oszukanych przez nieuczciwe firmy. Stracili nie tylko pieniądze ale także cenny czas na wykonanie inwestycji. Wiesław Myśliwski, który zajmuje się budową zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych odbiera tygodniowo kilka telefonów od zdesperowanych rolników.

Wiesław Myśliwski, właściciel firmy budowlanej z Pigży: na chwilę obecną jest to już poważny problem, bo większość rolników nie ma ani warunków zabudowy, a co najważniejsze zezwoleń na budowę - co całkowicie przekreśla możliwość wykonania takiej inwestycji.

Na takie pozwolenie trzeba czekać nawet kilka miesięcy a termin zakończenia inwestycji z programu na dostosowanie do unijnych standardów mija za dwa dni.

Andrzej Gross, ARiMR: jeżeli do końca lipca nie otrzymamy wyjaśnień będziemy prosić o wyjaśnienia.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: niestety nie ma już możliwości przedłużenia tego terminu, bo program na lata 2004 -2006 muszą być w tym terminie wszystkie rozliczone bo zamyka się program i nawet gdybyśmy chcieli to nie ma takiej możliwości.

Nierozliczenie w terminie unijnych funduszy, które dostaliśmy w latach 2004-2006 oznacza ich zwrot. A na wysłanie wszystkich dokumentów do Brukseli Agencja Restrukturyzacji ma czas tylko do końca tego roku. Na ulgowe traktowanie mogą liczyć jedynie rolnicy, u których zawiniła tak zwana siła wyższa.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: jedynie w bardzo wyjątkowych przypadkach, które mówią o długotrwałej niezdolności do pracy, wystąpieniu klęski żywiołowej może rolnik wnioskować o wydłużenie o 6 miesięcy ale to musi być udowodnione zaświadczeniami.

Rolnicy mogą też sami złożyć zaświadczenie o rezygnacji z dofinansowania i dobrowolnie zwrócić otrzymane już pieniądze bez odsetek.

Źródło: Agrobiznes/ Dorota Florczyk