Jak informuje TVP Info Białystok podczas ostatniego naboru wniosków w Podlaskiem doszło do oszustwa i jednemu z rolników nie zostały przyznane unijne pieniądze na inwestycje. Podlaski ARiMR zapytany jednak o sprawę odmowy przyznania tego świadczenia nie udzielił żadnego komentarza.

Umowy kupna-sprzedaży zawierane przez rolników w celu zwiększenia bądź zmniejszenia kwot mlecznych są działaniami w granicach prawa, stąd tym bardziej zadziwiający jest fakt, tak wnikliwej kontroli poszczególnych wniosków o dotacje. Każdy rolnik może w okresie, gdy handel kwotami mlecznymi nie jest zabroniony, dokonywać dowolnej liczby transakcji i nie jest to niczym ograniczone.

- Nie można na obecnym etapie procesu weryfikacji wniosków przewidzieć, jakich nadużyć mogli ewentualnie dopuścić się rolnicy składający wnioski o przyznanie pomocy z działania "Modernizacja gospodarstw rolnych - informuje Stefan Krajewski, prezes podlaskiej ARiMR.

Ponadto uważa on, że żadnej luki w zasadach i kryteriach przyznawania pomocy z działania "Modernizacja gospodarstw rolnych", stąd transakcje
kwotami mlecznymi są dozwolone. Podejrzenie ARiMR może budzić jednak fakt, że największą ilość punktów dostaje się w momencie posiadania kwoty mlecznej w wysokości 150 tys. kg i nadmierny handel kwotami mlecznymi może być po prostu nieetyczny. Jednak patrząc na przepisy jest on zgodny z polskim i unijnym prawem.

Ostatni nabór wniosków na „Modernizację gospodarstw rolnych” był skierowany do producentów mleka. Producenci składali wnioski o dofinansowanie inwestycji w okresie, kiedy można dokonywać transakcji kupna-sprzedaży limitów produkcji mleka.

Nieoficjalnie wiadomo, że ARiMR prosi o wyjaśnienia tych rolników, którzy dokonywali transakcji kupna-sprzedaży limitów produkcji mleka.
Potwierdzają to w rozmowie z farmerem.pl firmy doradcze, działające na zlecenia rolników, dla których usługowo prowadziły ich sprawy przed ARiMR w celu pozyskania dotacji.

Z takiego obrotu sprawy rolnicy są niezadowoleni.

- Działamy przedsiębiorczo i poruszamy się w granicach prawa – informuje serwis farmer.pl rolnik z Podlasia, który prosi o zachowanie anonimowości.

Na prośbę serwisu farmer.pl, Prokuratura Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem oraz Okręgowa z Łomży sprawdzają, czy wpływały do nich donosy na "nieetyczne" działania producentów.