We wtorek w trakcie senackiej komisji środowiska przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli przedstawili informację nt. wykorzystania środków publicznych uzyskiwanych z umów dotacji na działania dotyczące ochrony przyrody i edukacji ekologicznej.

Zgodnie z informacją jaką Izba przekazała PAP, kontrolerzy sprawdzili 60 projektów, które realizowane były od początku 2013 r. do 22 lutego 2016 r. Chodzi m.in. o projekty ochrony ssaków bałtyckich, niedźwiedzia brunatnego w polskiej części Karpat, czy siedlisk żółwia błotnego. Na ich realizację wydano blisko 170 mln zł; ok. 114 mln zł ze środków europejskich i ok. 45 mln z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Izba przyznała, że dzięki realizacji tych projektów przywrócono właściwy stan niektórym cennym siedliskom przyrodniczym, poprawiono warunki bytowania niektórych chronionych gatunków roślin i zwierząt, czy przeprowadzono szereg działań o charakterze edukacyjno-promocyjnym. Wskazano jednak, że w trakcie ich realizacji, w połowie zbadanych projektów (31) oraz u 80 proc. skontrolowanych beneficjentów, występowały nieprawidłowości.

Z ustaleń NIK wynika m.in., że co trzeci podmiot nie posiadał kompletu dokumentów związanych z przygotowaniem wniosku, w tym podstaw szacowania wartości projektu o którego dofinansowanie zabiegał. Zdarzały się też przypadki, że beneficjenci na etapie wnioskowania o dofinansowanie projektu, nie posiadali nawet wystarczającego rozeznania odnośnie możliwości realizacji projektu w planowanym zakresie, np. występowania przedmiotu który ma być chroniony, czy zgody na prowadzenie działań na obszarze, do którego wnioskodawca nie ma uprawnień.

Korzystający z dotacji mieli też problemy z kompletnym wykonaniem projektów i zakończeniem ich w terminie. "Powszechną praktyką było wielokrotne aneksowanie umów o dofinansowanie. Zdarzało się, że nawet po zakończeniu realizacji projektu zmieniano zakres prac, terminy ich wykonania, wartość projektu, a nawet wskaźniki rezultatu, który zamierzano osiągnąć. W jednym przypadku w koszty projektu wliczono zadanie nieprzewidziane harmonogramem, którego okres realizacji wykraczał 2,5 roku poza termin realizacji całego projektu" - podkreśliła NIK.

Jak dodano, przez aneksowanie umów, termin zakończenia realizacji ponad połowy projektów, został wydłużony od 3 miesięcy do nawet 2 lat, a zmiany wartości projektów wprowadzono w 66 proc. zakończonych projektów (25 spośród 38).