- Cofamy się – dobra praktyka rolna daje najlepsze efekty ekologiczne – mówił Zagórski. Podkreślił też „dramatyczną komplikację” propozycji nowej WPR. O ile dotąd była tylko jedna płatność bezpośrednia, teraz ma być aż 6  jej wariantów. Bardzo czaso- i pracochłonna byłaby sama kontrola w takim systemie.

Poza tym na wdrożenie i przygotowanie krajowych przepisów i na zmiany w systemie informatycznym potrzeba czasu – co najmniej 9 miesięcy, tymczasem WPR będzie zatwierdzona najprawdopodobniej dopiero w czerwcu przyszłego roku. Czasu na wdrożenie będzie więc mało.

- To niemożliwe u nas, w krajach, które mają SAPS – może się uda – wątpił Zagórski.

Ocenił, że skutki ekonomiczne zmian będą niewielkie w zasadzie dla wszystkich państw członkowskich:

- Po co to zamieszanie, skoro niczego to nie zmienia - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!