Ostatnie wnioski o renty strukturalne rolnicy złożyli w sierpniu. Po niecałych dwóch miesiącach pula środków na ten rok została wyczerpana. Rolnicy, którzy najwcześniej złożyli dokumenty już powinni wiedzieć, czy mogą przekazywać gospodarstwa. Ale jak na razie postanowień brak. Edward Pierzchała, wieś Szymanowice: - Złożyłem wniosek 26 czerwca, to już jest 90 dni. Minęły wszystkie terminy i nie ma żadnej odpowiedzi.

Zniecierpliwienie rolników nie dziwi. Renty będą wypłacane nie przez 10 lat tak jak w poprzedniej edycji programu, ale do 65 urodzin. Kto później przekaże ziemię, ten krócej będzie otrzymywał świadczenia. A renty strukturalne z nowego portfela są dużo niższe od poprzedniego.
- Powinno być tak jak wcześniej: 10 lat od czasu decyzji, to rzeczywiście nie z własnej winy gubimy te lata – mówi pan Edward. Postanowienie o spełnieniu warunków do ubiegania się o rentę strukturalną to dopiero początek drogi. Potem rolnik ma pół roku na przekazanie gospodarstwa i ponowne złożenie dokumentów w Agencji Restrukturyzacji. I dopiero od tego momentu jest naliczana płatność.

W poprzedniej edycji programu od złożenia pierwszego wniosku do wypłaty świadczeń upływało 8 – 10 miesięcy. Ale taka sytuacja miała się już nie powtórzyć. I zdaniem resortu rolnictwa, nie ma powodu do obaw.

Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa: - Agencja już rozpoczyna wydawanie tych decyzji i znaczna część będzie wydana w październiku.

Rolnicy, którym nie udało się złożyć wniosku o rentę strukturalną, będą mieli taką szansę jeszcze w tym roku. Najnowszy termin dodatkowego naboru wniosków to połowa października.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!