Co z tego miałaby Polska?

- Polska miałaby równiejsze warunki konkurencyjne – mówi Marek Zagórski, prezes EFRWP. – Nierealne jest podniesienie budżetu na WPR. Dziś płatności są nierówne, a koszty produkcji zbliżone. Problemem nie jest, abyśmy dostali więcej. Powinniśmy mieć jednak równe warunki konkurowania.

Stawka płatności  z tytułu realizacji praktyk korzystnych dla klimatu i środowiska powinna być ujednolicona.

Z ogólnego budżetu na płatności w UE powinny być wyjęte składki na zazielenienie – czyli 30 proc. budżetu. Powinny być podzielone następnie przez liczbę hektarów. W ten sposób powstałaby jednolita dla całej UE stawka na hektar. Obliczenia wskazują, że mogłaby wynieść 80 euro na hektar rocznie.

To sprawiłoby, że krajowe koperty przynajmniej w części byłyby zbudowane na podstawie jednolitego i sprawiedliwego kryterium.

Druga propozycja zmierza do określenia docelowego pułapu średnich płatności na hektar w ramach pozostałych kwot na płatności bezpośrednie. Docelowy poziom powinien być osiągnięty najpóźniej w 2019 r. W tym celu proponuje się określenie granicznych poziomów średnich stawek zawartych w przedziale 80-120 proc. średniej płatności w UE. To byłby realny krok w kierunku docelowego modelu płatności. Dysproporcje w płatnościach zostałyby zredukowane z obecnych ponad 300 euro na ha do 100 euro.

Proponowane obniżenie do poziomu 120 proc. dotknęłoby tylko kilka krajów (m.in. Belgii, Holandii, Grecji), a potencjalna podwyżka dotyczyłaby też tylko kilku państw (m.in. Łotwy, Portugalii, Rumunii).

Jak wynika z wyliczenia, przy takim mechanizmie skumulowana składka (płatność bazowa i na zazielenienie) wahałaby się od 229 euro w Estonii do 303 w Belgii, Grecji, Włoszech, Cyprze, Malcie i Holandii. W Polsce wynosiłaby 234 euro.


Podobał się artykuł? Podziel się!