Rosną szkody powodowane przez bobry i dziki. Poseł PSL Franciszek Jerzy Stefaniuk ponowił swoje pytanie, skierowane w związku  z tym już raz przed rokiem do Ministerstwa Środowiska:

- W związku z tym chciałbym zapytać, jaka jest możliwość wpisania bobrów oraz dzików na listę zwierząt łownych, z uwzględnieniem odpowiedzialności regionalnej dyrekcji ochrony środowiska za straty wyrządzone przez te zwierzęta, lub o to, czy resort jakieś inne działania podejmuje w tej kwestii, czy ministerstwo podjęło jakieś działania mające na celu zmniejszenie szkód wyrządzanych przez dziki i bobry.

Odpowiedzi udzielił  minister Piotr Otawski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Jak stwierdził, trzeba odróżniać sytuację prawną związaną z dzikami i bobrami:

- Dziki są gatunkiem łownym. Za szkody w gatunkach łownych odpowiadają przede wszystkim zarządzający obwodami łowieckimi, chyba że jest to teren wyłączony z gospodarki łowieckiej. Co do bobrów natomiast to jest to gatunek, który jest gatunkiem objętym ochroną gatunkową. Tu z kolei za szkody odpowiadają regionalni dyrektorzy ochrony środowiska ze względu na to, że jest to jeden z pięciu gatunków powodujących szkody, za które zgodnie z art. 126 ustawy o ochronie przyrody odpowiada Skarb Państwa.

Nie ma problemów z odszkodowaniami za bobry:

- Jeżeli te szkody są zgłaszane, trafia to do regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, te szkody są szacowane i odszkodowania są wypłacane. Aczkolwiek problem istnieje z rosnącą rok do roku wielkością wyrządzanych szkód, może nie jedynie z samą wielkością wypłacanych odszkodowań, bo wielkość wypłacanych odszkodowań wynika nie tylko ze wzrostu wielkości samych szkód, ale również ze wzrostu świadomości społecznej co do możliwości wystąpienia o odszkodowanie i uzyskania go.